Zostawiłam męża z gorączką, a wieczorem zastałam dziwny obrazek.

Kiedy rano przygotowywałam się do wyjścia do pracy, mój mąż nagle powiedział, że ma gorączkę. To było bardzo złe wyczucie czasu.

Nie mogłam  opuścić pracy. Przyjeżdżali partnerzy z zagranicy. Moja obecność była obowiązkowa. A temperatura nie była aż tak wysoka – 37,8.

Ja nie raz szłam do pracy z taką temperaturą. A mój mąż nie zwracał na to uwagi. A tu jest prawdziwa tragedia, na Boga.

W pracy mąż dzwonił do mnie co godzinę. Pytań wciąż przybywało. Pytał, kiedy w końcu wrócę do domu.

Odpowiedziałam, że im szybciej pozwoli mi skończyć pracę w spokoju, tym szybciej zobaczy mnie w domu. I to była prawda. W końcu jego telefony przeszkadzały mi w pracy.

W rezultacie wyszłam z pracy  pół godziny po czasie. Po drodze zatrzymałam się przy sklepie spożywczym. O dziwo, mój mąż nie dzwonił do mnie od godziny. A ja nie spieszyłam się, żeby do niego zadzwonić, myślałam, że śpi. Nie chciałam mu przeszkadzać.

Kiedy weszłam do mieszkania, wszystko stało się dla mnie jasne. Moja teściowa była w moim mieszkaniu i karmiła mojego męża łyżeczką. Nie mogłam przestać się śmiać. Teściowa spojrzała na mnie ze złością.

“Nadchodzi”, pomyślałam. Moja teściowa jest mściwą kobietą.

– Jak on się czuje? – zapytałam.

– W ogóle nie masz sumienia. Jak mogłaś zostawić go samego w takim stanie? Przychodzisz, kiedy  chcesz. Co z ciebie za żona?

Milczałam. Nieprzyjemnie było słyszeć takie wyrzuty. Nie było sensu się usprawiedliwiać. Ale moja teściowa nie zamierzała przestać.

Mój mąż zrobił z siebie ofiarę. Nie dość, że miałam ciężki dzień w pracy, to jeszcze teściowa popsuła mi humor. Naprawdę chciałam się zrelaksować.

Szybko założyłam płaszcz i wyszłam. Nie miało znaczenia, dokąd , byle jak najdalej od nich.

Rate article
Fajna Tajna
Zostawiłam męża z gorączką, a wieczorem zastałam dziwny obrazek.