Mam na imię Anna, mam 30 lat i wychowuję syna, który ma 10 lat. Wychowuję syna sama. Około jedenaście lat wcześniej rozpoczęłam związek z mężczyzną, który był wówczas żonaty. Po tym, jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży, nigdy więcej się nie spotkaliśmy. To była moja decyzja, że więcej się nie zobaczymy.
Szczerze mówiąc, nic do niego nie czułam. To był dla mnie wygodny związek, ponieważ zapewniał mi wsparcie finansowe, kupował mi wszystko, czego chciałam. Chciałam mieć dziecko, więc nawet nie myślałam o aborcji. Nie chciałam za niego wychodzić, a on na pewno nie zostawiłby swojej rodziny. Wiedziałam, że nie będę z nim szczęśliwa, nie chciałam niszczyć jego rodziny, więc po namyśle zdecydowałam się odejść.
Miałam problemy ze zdrowiem, bardzo bałam się że nie donoszę ciąży. Nie bałam się bycia samotną matką, ponieważ od dawna chciałam mieć dziecko. Moi rodzice bardzo mnie wspierali i zachęcali. Wiedziałam, że mogę już nigdy nie znaleźć prawdziwego mężczyzny, ponieważ niewielu ludzi chce poślubić kobietę z bagażem. Ale nie obchodziło mnie to, ponieważ byłam zdeterminowana, aby urodzić dziecko. Jestem matką najcudowniejszego syna na świecie. Bez niego byłabym sama na tym świecie. Od czasu do czasu chodziłam na randki, ale nigdy nie doszło do poważnego związku.
Mój syn chodzi do czwartej klasy. Dopiero niedawno dowiedziałam się, że jego koleżanka z klasy jest córką biologicznego ojca mojego dziecka. Byłam zszokowana tym spotkaniem, do którego doszło dość niespodziewanie: na szkolnym korytarzu. Wpadliśmy na siebie i udawaliśmy, że się nie znamy. Jego córka siedzi w tej samej ławce co mój syn, a to nie jest dobrze. Cały czas chciałam o nim zapomnieć i nie myśleć, bo wstydziłam się swojego postęoiwania z przeszłości.
Myślałam, że już nigdy się nie zobaczymy, ale fakt, że mój syn jest do niego bardzo podobny, martwi mnie w tej chwili najbardziej. Bałam się, że pewnego dnia zauważą to podobieństwo i że dowiedzą się prawdy.
Jestem niezadowolona z tej sytuacji, nie mogę przenieść syna do innej szkoły, ponieważ są tam jego przyjaciele i nauczyciele, do których jest przyzwyczajony. Prawdopodobnie będę musiała powiedzieć prawdę. Wszystko jest bardzo skomplikowane, przez cały ten czas wszystko układało się dobrze, a teraz jakby los chciał inaczej, krzyżując ponownie nasze drogi.
Tak mnie to dręczy, że nie mogę spać w nocy.




