Nigdy bym nie przypuszczał, że mój teść będzie czerpał zyski z własnej córki i wnuczki!

Moi znajomi często opowiadali mi historie o rodzicach zarabiających na własnych dzieciach, ale one mnie śmieszyły! Normalni rodzice nigdy by czegoś takiego nie zrobili. Myślałem tak, dopóki nie zrobili tego mnie i mojej żonie. Zdarzyło się to dwa lata temu. Była  jesień, a ja odbierałem żonę i córkę ze szpitala. Oboje byliśmy tak szczęśliwi, że nie zauważyliśmy deszczu ani zimna wokół nas. Narodziny naszego pierwszego dziecka były dla nas prawdziwym cudem.

Byłem wtedy mężem mojej żony od trzech lat. Poznaliśmy się na ostatnim roku studiów, chodziliśmy na randki przez rok. Po roku wzięliśmy ślub , bo chcieliśmy jak najszybciej zamieszkać razem, a potem spędziliśmy 2 lata desperacko próbując zobaczyć dwa upragnione “paski na teście. Myśleliśmy już o pójściu do lekarzy, mieliśmy iść w poniedziałek, ale w niedzielę żona coś zjadła i przez kolejne dwa dni strasznie wymiotowała. Nic jej nie pomagało, musieliśmy wezwać karetkę i wtedy dostaliśmy dobrą wiadomość.

Był koniec września, a ja codziennie brałem na siebie mnóstwo pracy, żeby zarobić więcej pieniędzy, bo teraz byłem jedynym żywicielem rodziny. Pewnego dnia odwiedził nas teść i wtedy zacząłem go przepraszać, że w tym roku nie będę mógł przyjechać i pomóc mu na działce, ale on tylko machnął ręką, mówiąc, że nie ma w czym pomagać, prawie nic nie urosło. Zdenerwowało mnie to, bo byliśmy przyzwyczajeni do świeżych, własnych owoców i warzyw, a potem teść przypomniał sobie, że jego sąsiad ma wszystko i że może nam sprzedawać. Teść zaproponował, że kupi  od niego co chcemy  i przywiezie nam, żebyśmy nie tracili czasu i nie musieli jechać do wioski.

Przed każdym wyjazdem do wioski teść odwiedzał nas, pytał , co przywieźć, brał pieniądze, kupował wszystko na miejscu i następnego dnia mieliśmy to. Bardzo nas to cieszyło, bo nie dość, że mieliśmy pewność, że z warzywami i owocami wszystko jest w porządku, to jeszcze nasz teść był taki pomocny.

Pewnego weekendu teściowa zadzwoniła do mnie i poprosiła, żebym przyjechał po nią na wieś samochodem i odwiózł ją do domu w mieście, ponieważ miała ciężkie torby, a teść był chory. Oczywiście nie mogłem odmówić. Kiedy dojechałem na miejsce, teściowa kazała mi wrzucić do bagażnika kilka worków ziemniaków, a na tylne siedzenia położyć kilka wiader warzyw i owoców. Byłem szczerze zaskoczony.

  • – Kupiłaś to wszystko od sąsiada ?
  • – Dlaczego mam kupować od jakiegoś sąsiada? To wszystko nasze…. O czym ty mówisz? Czy ojciec nie mówił wam, że tegoroczne zbiory są takie, jakich nigdy wcześniej nie mieliśmy?

Nie mogłem uwierzyć w to, co słyszę, a potem powiedziałem teściowej, że przez cały ten czas płaciliśmy pieniądze , “wyimaginowanemu sąsiadowi”. Moja teściowa była bardzo zaskoczona, ale próbowała usprawiedliwić męża, mówiąc, że coś źle zrozumiałem.

Całą drogę jechaliśmy w milczeniu, a ja próbowałem zrozumieć, dlaczego teść nam to zrobił, ale nie mogłem znaleźć wytłumaczenia. Pomogłem teściowej wnieść wszystko do domu, ale nie przywitałem się z teściem. Chyba zdał sobie sprawę, że już wszystko wiem.

W domu opowiedziałem o wszystkim żonie, która nie mogła w to uwierzyć i długo płakała. Uraza do ojca, który w trudnym okresie postanowił na nas zarobić, ciążyła nam obojgu. Kiedy moja żona rozmawiała o tym z matką, ta znów broniła męża, mówiąc, że wszystko źle zrozumieliśmy. Ale co tu było do rozumienia? Oszczędzamy każdy grosz, a on bierze od nas pieniądze za produkty , które również sadziłem i doglądałem latem.

Minęły dwa lata,  widzieliśmy rodziców mojej żony tylko kilka razy, na wspólnych uroczystościach rodzinnych. Stali się dla nas obcymi ludźmi. Jak możemy ufać takim ludziom?

Rate article
Fajna Tajna
Nigdy bym nie przypuszczał, że mój teść będzie czerpał zyski z własnej córki i wnuczki!