Nie mogę nic zrobić, a mój mąż zamienił mnie w wiecznie przygnębioną, zależną od niego kobietę!

Po moim pierwszym dniu w pracy babcia dała mi prezent  – klucze do mieszkania w mieście. Początkowo babcia mieszkała tam sama, ale miała też dom na wsi, który odziedziczyła po rodzicach. Po przekazaniu mi mieszkania przeprowadziła się tam. W tym samym czasie rozpoczęłam związek z kolegą z pracy, a cztery miesiące później zaczęliśmy razem mieszkać.

Adam mieszkał w wynajętym mieszkaniu, więc wprowadził się do mnie. Odszedł z biura, w którym razem pracowaliśmy, w poszukiwaniu “bardziej obiecującej pracy”, ale coś poszło nie tak i bardzo często zmieniał pracę. Podczas gdy on zmieniał pracę, ja robiłam remonty w mieszkaniu za własne pieniądze, ale fizycznie mi w nich pomagał.

Mieliśmy dobre wspólne życie, pomimo wszystkich finansowych nieporozumień. Dla Adama zawsze starałam się być najlepsza, gotowałam pyszne posiłki i sprzątałam dom. Moi rodzice byli jednak przerażeni, że żyjemy bez ślubu, ale nie zwracałam na to uwagi, bo byłam ze wszystkiego zadowolona.

Po zakończeniu wszystkich napraw (jak na ironię) dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Nie planowaliśmy tego, więc nie było żadnych szczególnie radosnych emocji, po prostu zaakceptowaliśmy to jako coś, co po prostu się wydarzyło. Postanowiliśmy wziąć ślub i zrobiliśmy to bez żadnych specjalnych uroczystości.

Kiedy moja teściowa dowiedziała się o rychłym pojawieniu się wnuka, postanowiła zamieszkać z nami na jakiś czas, jakoby chcąc mnie przygotować. Ale lepiej byłoby, gdybyśmy nadal żyli na odległość w dobrych relacjach, ponieważ dwóm gospodyniom bardzo trudno jest dzielić kuchnię. Później zaczęłam prosić męża, żeby powiedział  matce lub podpowiedział, że nadszedł czas, aby wróciła do domu, ale on powiedział, że po prostu nie doceniam jej pomocy.

Kiedy urodziłam córkę , moja teściowa codziennie przypominała mi, że wszyscy w ich mają chłopców. A u nas coś tak dziwnie…Oczywiście, oprócz tego problemu, mój mąż i ja mieliśmy jeszcze większy. Chodziło o to, że nie mieliśmy wystarczająco dużo pieniędzy. Dziecko dużo wymagało, ja byłam na urlopie macierzyńskim, a mój mąż ciągle ganiał między pracami i nie mógł przynieść do domu przyzwoitych pieniędzy.

Później zaczął mnie obwiniać, że siedzę w domu i nic nie robię, podczas gdy on próbuje coś zrobić. Kiedy Daria miała 6 miesięcy, wróciłam do pracy, ale tylko na pół dnia. Nie zarabiałam dużo, ale miałam stały dochód. Ale mój mąż był nadal niezadowolony, że nie zarabiam wystarczająco dużo i nie siedzę z dzieckiem.

Zanim się obejrzeliśmy, rok później znów urodziłam. Tym razem był to syn. Tym razem moja teściowa była szczęśliwa.

Po urodzeniu drugiego dziecka całe moje życie kręciło się wokół niego. Czasami dostawałam jakieś zlecenia, które mogłam wykonać w domu, ale wszystkie zarobione pieniądze szły na dzieci. Nie miałam wolnej chwili dla siebie, ciągle coś robiłam ale mój mąż tego nie doceniał. Ciągle mnie krytykował, więc bardzo się od siebie oddaliliśmy. Nie podobało mu się, że nie chodzę na siłownię, nie noszę szpilek, nie gotuję żadnych “ciekawych” dań na obiad, że mało zarabiam i wszystko wydaję na dzieci. Zdałam sobie sprawę, że mój mąż stał się prawdziwym egoistą, który widział tylko siebie.

Doszło do takiego absurdu, że zaczął kontrolować wszystkie wydatki. Kiedy chciałam kupić coś dla siebie, musiałam błagać i czekać na jego pozwolenie. Stałam się od niego całkowicie zależna i nie miałam nic własnego.

Później zostałam zwolniona, ponieważ nikt nie potrzebuje pracownika na długim urlopie wychowawczym, więc zaczęłam szukać czegoś w Internecie. Tam znalazłam pracę jako tłumaczka, znałam doskonale niemiecki, więc postanowiłam spróbować. Miałam elastyczny grafik i mogłam pracować, gdy męża nie było, a dzieci spały, więc zarabiałam na siebie, ale robiłam to w tajemnicy przed mężem. Bałam się nawet wyobrazić sobie jego reakcję, gdyby się o tym dowiedział.

Byłam zmęczona życiem w takim “rytmie” i z mężem, który był ze mnie ciągle niezadowolony i wyśmiewał mnie, jakbym była jego przedmiotem, a nie żoną. Ale najgorsze jest to, że przez długi czas nie byłam w stanie nic z tym zrobić.

Teraz mam trochę własnych pieniędzy, ale to nie wystarczy dla mnie i dwójki moich dzieci, więc nie mogę odejść od męża, ale pozostanie z nim jest prawdziwą trudnością. W ciągu ostatniego roku nie było dnia, w którym nie żałowałabym, że nie odeszłam, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam jego egoizm, a było to na długo przed zajściem w ciążę.

Rate article
Fajna Tajna
Nie mogę nic zrobić, a mój mąż zamienił mnie w wiecznie przygnębioną, zależną od niego kobietę!