Kiedy słyszę, jak moi przyjaciele mówią o tym, że ich młodsze rodzeństwo było bardziej kochane, jestem szczerze zaskoczony. Moja siostra urodziła się jako pierwsza i od tamtej pory zawsze była najważniejsza dla moich rodziców, moje pojawienie się trzy lata później niczego nie zmieniło. Oliwia zawsze dostawała to, czego chciała. Jeśli rodzice nie chcieli jej czegoś kupić, histerycznie domagała się, aby kupili to dla niej, a cena nie miała znaczenia. Zawsze miała najnowszy telefon i najpiękniejsze ubrania.
Oczywiście moi rodzice wydawali na nią prawie wszystko, więc dla mnie nic nie zostawało. Moja siostra prosiła rodziców o pieniądze nawet wtedy, gdy miała już własną rodzinę. Ja nigdy tego nie robiłem, bo rozumiałem, że oni też potrzebują pomocy. Kilka razy moi rodzice zaciągnęli nawet pożyczki, by ją zadowolić. Kiedy dorosłem, próbowałem ich przekonać, by przestali finansować zachcianki mojej siostry, ale oni tylko płakali i dalej robili to samo.
Wszystko stało się dla mnie jeszcze jaśniejsze, gdy zacząłem spotykać się z Sarą. Natychmiast się w sobie zakochaliśmy i zdałem sobie sprawę, że to dziewczyna, z którą chcę spędzić całe życie. Po roku randkowania poprosiłem ją o rękę. Była to ważna decyzja, którą podzieliłem się z rodzicami, mając nadzieję, że pomogą mi finansowo w zorganizowaniu ślubu. Narzekali i powiedzieli mi, że kupili samochód Oliwii, więc teraz nie mają pieniędzy na mój ślub…
Wtedy wszystko ułożyło się w mojej głowie. Moja siostra i ja nigdy nie byliśmy blisko, ale byłem tak szczęśliwy, że tydzień później podzieliłem się z nią wiadomością, że zamierzam oświadczyć się Sarze. Wygląda na to, że postanowiła to wykorzystać i poprosić rodziców o pieniądze, żeby przypadkiem mi ich nie dali. Oczywiście chcę zrozumieć moich rodziców, ale w środku żywię urazę, że przez całe życie ona dostawała wszystko, czego chciała. A gdy ja pierwszy raz poprosiłem, odmówili mi…
Zabawne jest to, że moja Sara ma młodszą siostrę, która dostaje od rodziców wszystko, czego chce, a starsza córka ma ciężko. Byliśmy młodzi, nie mieliśmy za dużo pieniędzy, więc postanowiliśmy po prostu wziąć ślub, a potem usiąść razem w kawiarni.
Potem pojechałem ponownie do rodziców na poważną rozmowę. Chodziło o to, że chcieliśmy kupić mieszkanie, a żeby zaoszczędzić , chcieliśmy mieszkać razem z rodzicami. Jej rodzice mają dwupokojowe mieszkanie i jest ich troje, a moi mają trzypokojowe mieszkanie, więc moglibyśmy z łatwością z nimi zamieszkać. Kiedy powiedziałem matce o wszystkim i poprosiłem o pozwolenie na powrót do domu z żoną odmówiła mi i ojciec ją poparł.
Wyjaśnili mi swoją odmowę, mówiąc, że Oliwia groziła im, że zabierze im część mieszkania , jeśli będziemy tam mieszkać.
To był dla mnie szok. Spakowałem swoje rzeczy i wyjechałem. Najgorsze jest to, że rodzice nie zdają sobie sprawy, że kiedy będą bardzo starzy i będą potrzebować opieki, Oliwia będzie na nich pluć, ponieważ już nie będą mogli dawać jej pieniędzy . Wtedy przypomną sobie, że mają syna, ale co zrobili dla mnie?




