Wychowywała mnie babcia. Moja mama zmarła wcześnie na atak serca, a tata nie mógł znieść straty i zaczął zaglądać do kieliszka. I wkrótce odszedł. Więc jego matka wzięła mnie do siebie, gdy miałem 10 lat.
Moja babcia miała trudną osobowość, dlatego rozwiodła się i całe życie mieszkała sama. Ale zawsze traktowała mnie z wielką czułością.
Dwa lata temu zacząłem żyć na własny rachunek i założyłem własną rodzinę. Moja żona i ja mieszkaliśmy w wynajętym mieszkaniu, ciężko pracujemy, aby zarobić na własne mieszkanie. Zachęcił mnie do tego fakt, że niedawno urodziła się nam córka. Bardzo chcę, aby dziecko miało swój własny kąt. Mieliśmy nadzieję, że babcia przekaże nam mieszkanie, ale choć ma już 67 lat, nie chce się spieszyć z testamentem.
Właściwie nadal mam mieszkanie ojca, ale jest w bardzo złym stanie. Tata sprzedał nawet meble. Dlatego nie możemy tam mieszkać. Musiałbym tam zrobić generalny remont. Chciałem wyjechać do pracy do Niemiec, ale żona mi to wyperswadowała. Ciężko jej samej będzie poradzić sobie z dzieckiem, a moja babcia nie jest teraz zbyt pomocna, uważa, że tylko mama powinna zajmować się dzieckiem.
Musieliśmy jednak coś zrobić z mieszkaniem, bo czynsz drenuje nas ze wszystkich pieniędzy. Postanowiłem poprosić babcię o pieniądze na remont, bo wiedziałem, że oszczędzała przez całe życie. Wiedziałem, że zgromadziła już pokaźną sumę, ponieważ wydaje bardzo mało na życie, a także pracuje jeszcze na pół etatu jako sprzedawca w sklepie.
Wiedziałem też, że nie potrzebuje teraz pieniędzy, więc mogłem się nie spieszyć z ich oddaniem. Ponadto moja żona i ja byliśmy przerażeni odsetkami naliczanymi przez bank, więc zrezygnowaliśmy z pomysłu zaciągnięcia pożyczki. Ale kiedy przyszedłem z nią porozmawiać, od razu powiedziała, że nie da mi żadnych pieniędzy i nawet mnie nie słuchała.
Wyjaśniła swoje zachowanie, mówiąc, że chce żyć dobrze na starość. Planuje wkrótce kupić samochód i wyjechać za granicę. Nawiązała też romans z obcokrajowcem, więc planuje zostać we Włoszech z tym mężczyzną, który jest od niej młodszy o 7 lat. Potrzebuje na to pieniędzy, bo życie tam jest drogie.
Oczywiście rozumiem, że to nie moje pieniądze, ale wydaje mi się, że babcia dała się nabrać na jakiś przekręt. W końcu udało jej się zebrać porządną sumę 20 tysięcy euro. Mam więc podejrzenia, że ten “kochanek” próbuje ją oszukać dla pieniędzy.
Ale kiedy powiedziałem o tym babci, bardzo się zdenerwowała i nazwała mnie oszustem. Powiedziała, że wymyśliłem to wszystko, ponieważ chciałem zabrać jej pieniądze i nigdy ich nie oddać.
To było dla mnie bolesne usłyszeć takie słowa od ukochanej osoby i nie rozmawiamy już ze sobą. A najgorsze jest to, że teraz będę musiał wyjechać za granicę, aby pracować z dala od rodziny.




