Moja teściowa przekonywała moją żonę, że powinna znaleźć kogoś lepszego.

Kiedy poznałem moją żonę, wszystko mi się w niej podobało. Była miła, delikatna, piękna i troskliwa. A potem poznałem jej rodzinę i zdałem sobie sprawę, że to był jej “słaby punkt”.  Wszystko zaczęło się zaraz po ślubie….

Sarę poznałem na studiach. Tego dnia spieszyłem się na zajęcia z bardzo surowym wykładowcą, ale wraz z kolegą z chcieliśmy jeszcze zobaczyć ludzi z pierwszego roku (byłem na drugim roku). Od razu ją zauważyłem i zdałem sobie sprawę, że  musi zostać moją żoną. Chwilę później już ją poznałem, a 10 minut później słuchałem reprymendy wykładowcy za spóźnienie.

Od tego dnia ciągle na siebie wpadaliśmy, czy to na studenckich imprezach, czy w bibliotece, i to pomogło mi utwierdzić się w przekonaniu, że ta dziewczyna jest moim przeznaczeniem. Sara była nie tylko piękna, ale także bardzo inteligentna , więc nigdy się z nią nie nudziłem. Po skończeniu studiów oświadczyłem się jej. Nie miałem wątpliwości, że to dziewczyna moich marzeń. Z radością zgodziła się zostać moją żoną.

W tym czasie miałem już pracę. Później zaczęliśmy razem mieszkać. Po zaręczynach poznałem jej rodziców, nasze następne spotkanie z jej rodzicami  było na weselu. Nie mogłem sobie wtedy nawet wyobrazić, że tak krótka znajomość tak źle się dla mnie skończy.

Wszystko zaczęło się od tego, że moja  teściowa przekonała moją żonę, że powinna znaleźć sobie kogoś lepszego, bo ja nie mam własnego mieszkania, a mój samochód jest stary. Kiedy Sara nie chciała jej słuchać, matka powiedziała jej, że muszę pomóc ich rodzinie. Nie mogłem zrozumieć, dlaczego musiałem utrzymywać ich rodzinę, czy nie wystarczyło im, że Sara jeździła do ich domu co dwa tygodnie na kilka dni, aby pomóc swojej siostrze przy dwójce dzieci?

Starałem się nie reagować na tę pomoc mojej żony, ale potem zaczęła znikać na całe weekendy, podczas gdy jej siostra szukała trzeciego męża (nie dogadywała się z poprzednimi dwoma). Próbowałem jej wytłumaczyć, że nadszedł czas, aby dbała o własną rodzinę, ponieważ tamta rodzina bezczelnie wykorzystywała jej dobroć.

Po tym, jak moja żona spojrzała na sytuację z nowej perspektywy, zaczęła czasami odmawiać pomocy swojej siostrze i matce. Oczywiście one szybko zorientowały się, kto jest winowajcą, wtedy stałem się ich głównym wrogiem. Relacje między nami stały się więc jeszcze bardziej wrogie.

Pewnego razu, gdy moja żona pojechała na weekend do przyjaciółki, teściowa przyjechała w odwiedziny. Przywiozła mi mnóstwo pysznego jedzenia, traktowała mnie dobrze i muszę przyznać, że jej postawa mnie przeraziła. Nie ociągała się jednak długo, posadziła mnie przy stole i opowiedziała o wszystkim.

– Synu, przyszłam do ciebie  w interesach. Wiem, jak bardzo kochasz moją córkę, więc musisz też kochać nas, jej rodzinę. Moja Lucia wyjechała za granicę do pracy. Zostawiła ze mną dwójkę dzieci, a ja jestem już bardzo stara, jak dam sobie radę z dwójką dzieci? Więc przyszłam do ciebie i mojej córki, aby poprosić was o zabranie ich do siebie, dopóki ich matka nie wróci.

Obiecałem teściowej, że się zastanowię, choć już wiedziałem, jaka będzie moja odpowiedź. Kiedy moja żona wróciła do domu i powiedziałem jej o wszystkim, zareagowała spokojnie i zapytała, kiedy zabierzemy siostrzeńców. Byłem zdziwiony, że zgadza się na ponowne wykorzystanie. Nie chciałem brać w tym udziału. Pokłóciłem się z Sarą i pojechała do swojej matki. Od dwóch dni nie mam z nią kontaktu, najwyraźniej jest urażona. Ale myślę, że moja decyzja była słuszna i mam nadzieję, że wkrótce i ona to zrozumie.

Rate article
Fajna Tajna
Moja teściowa przekonywała moją żonę, że powinna znaleźć kogoś lepszego.