Moja matka zaczęła wabić mojego męża do mojej siostry. Nie wiedział, jak zareagować, ale ja miałam tego dość.

Często słyszę od znajomych, że młodsze dzieci są zawsze bardziej kochane, ale moja historia jest żywym przykładem na to, że nie zawsze tak jest. Urodziłam się jako druga i mam starszą siostrę, Annę. Tak się złożyło, że dorastałam z ciągłymi wyrzutami ze strony mamy:

-Jesteś absolutnie do niczego, nasza Ania robiła wszystko dobrze od pierwszego!, Patrzę na ciebie i nie rozumiem, jak jedno dziecko mogło urodzić się takie mądre, a drugie – tak głupie?!.

Krótko mówiąc, Ania była dla nich prawdziwym skarbem, a ja katastrofą.

Moja siostra miała 2 lata, kiedy się urodziłam. Anna była jednym z tych dzieci, które zwracały na siebie całą uwagę, była najgłośniejsza, a ja byłam “szarą myszką”, jak nazywał mnie nasz ojciec. Podczas gdy Annę prowadzano na różne dodatkowe zajęcia, bo “była jedyną nadzieją”, ja uczyłam się wszystkiego sama. Miałam szczęście mieć bardzo dobrych nauczycieli w szkole. Po przeczytaniu moich wierszy, nauczycielka języka polskiego, wzięła mnie pod swoje skrzydła i pomogła mi dostać się na Wydział Filologiczny. W dawałam jej słodycze. To było wszystko, na co pozwalało mi moje kieszonkowe.

Kiedy Anna zdawała maturę, rodzice zapłacili za jej drogą sukienkę,  salon piękności i restaurację, aby godnie świętować jej sukces. Ja nosiłam sukienkę po niej i nie było żadnego świętowania, ponieważ, jak wyjaśnili mi rodzice, potrzebowali pieniędzy na opłacenie mieszkania Anny. Na szczęście w tamtym czasie byłam już podekscytowana tym, że w końcu wyprowadzam się  z domu, w którym byłam uważana za śmiecia, więc brak uroczystości nie przybił  mnie zbytnio.

Mieszkałam w akademiku i płaciłam za swoje utrzymanie prawie sama, ponieważ moi rodzice musieli płacić za życzenia mojej siostry. Na trzecim roku Anna oblała sesję i została wyrzucona ze studiów. Oczywiście moi rodzice zrzucili winę na skorumpowany system uczelni, a nie na córkę, która nie chciała się uczyć, więc na pocieszenie kupili jej samochód.

Moje życie też nie było takie złe. Po studiach zatrudnił mnie mój wykładowca. Zauważył, jak pięknie i wyjątkowo piszę, więc zatrudnił mnie w swoim wydawnictwie. Oczywiście pensje były tam niskie, ale mogłam zapewnić sobie jako takie życie. Z czasem zaczęłam spotykać się z naszym redaktorem, a rok później zostaliśmy rodziną.

Nie kontaktowałam się z rodziną przez cztery lata, ale pewnego dnia postanowiłam przedstawić rodzicom mojego męża. Na początku powitali nas z radością i wierzyłam, że się  zmienili. Ale po pół godzinie moja matka bezczelnie zaczęła wabić mojego męża do mojej siostry, bo ponoć jest o wiele lepsza. Mąż nie wiedział, jak zareagować, ale ja miałam już tego dość. W końcu straciłam cierpliwość i powiedziałam rodzicom wszystko. Po tym mój mąż i ja wyszliśmy.

Moja matka zadzwoniła do mnie i próbowała coś wyjaśnić, ale nie chciałam jej słuchać, byłam zmęczona byciem “gorszą” .

Rate article
Fajna Tajna
Moja matka zaczęła wabić mojego męża do mojej siostry. Nie wiedział, jak zareagować, ale ja miałam tego dość.