Pańska żona już zdecydowała – powiedział lekarz, a Marek nie mógł uwierzyć, że Anna jest zdolna do czegoś takiego.

Tego wieczoru Marek był szczególnie szczęśliwy. Nie pamiętał, kiedy ostatnio był w tak świetnym nastroju, a to dlatego, że poranek zaczął się od świetnej wiadomości o ciąży żony. Długo nad tym pracowali i czekali, więc oboje byli szczęśliwi. Po drodze zatrzymał się, aby kupić dużo owoców, ponieważ teraz jego żona potrzebuje dużo witamin i zdecydował, że z tej okazji kupi żonie prezent.  Po drodze zobaczył sklep jubilerski i zauważył kolczyki, które wpadły mu w oko, więc je kupił. Dziś jego żona będzie miała kolejny powód do radości.

Jednak tego wieczoru Anna źle się czuła, więc uroczysta kolacja przygotowana przez jej męża pozostała nietknięta. Jej mąż spędzał z nią każdą minutę, bojąc się, że coś jest nie tak, a ona uspokajała go, tłumacząc, że to zdarza się wszystkim kobietom w ciąży.

Czas leciał, więc zanim Marek się zorientował, Anna była w szpitalu i rodziła.

– Gratulacje, tato, masz syna, powiedziała pielęgniarka, a potem kontynuowała:

-Proszę iść do gabinetu lekarskiego.

Zanim mężczyzna zdążył się ucieszyć, znów był czujny. Był powód, dla którego został wezwany do gabinetu lekarskiego. Myśli gnały przez jego umysł, gdy lekarz wyjaśniał Markowi, że jego syn urodził się z wadą. Był problem z nogami chłopca, można było skorygować to za granicą za duże pieniądze, ale szanse na to, że będzie w stanie chodzić, były niewielkie.

– Muszę powiedzieć to teraz. Pańska żona go nie chce – dokończył lekarz, a Marek nie mógł uwierzyć, że jego Anna jest zdolna do czegoś takiego.

Kiedy poszedł do żony, zastał tam również teściową, która natychmiast zaczęła go namawiać do oddania dziecka, mówiąc, że nadal będą mieli szansę na zdrowe dziecko i , że lepiej nie cierpieć razem z tym chłopcem do końca życia.

Mężczyzna był zniesmaczony słysząc takie rzeczy od swoich niegdyś bliskich ludzi. Po rozmowie poszedł do domu. Najpierw zmienił zamki w mieszkaniu, spakował rzeczy Anny i poprosił teściową o ich odebranie, a następnie poszedł kupić wszystko, czego potrzebował dla dziecka. Kilka dni później przyjechał odebrać dziecko ze szpitala  i wziął urlop. Oczywiście mężczyźnie trudno było poradzić sobie z tym samemu, czasami odwiedzała go matka, czasami życzliwi koledzy i sąsiedzi. A kiedy miał wolną chwilę, natychmiast szukał w Internecie sposobów na wyleczenie syna. Jedna z sąsiadek podpowiedziała mu, żeby skontaktował się z pewną kobietą, która dobrze zna się na tych chorobach. Powiedziała, że nawet jeśli ona nie pomoże, to i tak przecież nie ma nic do stracenia. Marek też tak pomyślał, więc udał się do wioski do tej kobiety. Jednak zamiast staruszki ( czego się spodziewał )spotkał tam młodą kobietę, kilka lat starszą od niego, która obiecała pomóc, ale w tym celu mężczyzna i jego syn musieli z nią zamieszkać.

Minęło sześć miesięcy i jego syn zaczął raczkować, a lekarz otarł łzy, widząc zdrowego chłopca, któremu dano niewielkie szanse.  Natomiast Marek zakochał się w kobiecie, która go przygarnęła, Monice . Zanim odszedł, powiedział jej o swoich uczuciach i okazało się, że ona również ma miejsce w sercu dla tych dwóch chłopców. Potem zostali razem jako rodzina.

Minęły cztery lata. Marek odbierał swoją Monikę ze szpitala.

Chwilę później Anna zobaczyła rodzinę, a jej wzrok skupił się na małym chłopcu, który biegał wokół Moniki i mówił: “Jak ma na imię mój brat?”.

Rozpoznała w nim swojego syna.

Rate article
Fajna Tajna
Pańska żona już zdecydowała – powiedział lekarz, a Marek nie mógł uwierzyć, że Anna jest zdolna do czegoś takiego.