Zofia i Dawid w końcu się pobrali. Spotykali się przez cztery lata. Dawid nie spieszył się ze ślubem. Zofia nie mogła zrozumieć, dlaczego jej ukochany nie spieszy się z oświadczynami. Wszystko jednak potoczyło się zgodnie z planem Dawida. Chciał zaskoczyć swoją dziewczynę i udało mu się. Oświadczył się w restauracji przy ulubionej piosence Zofii. Stało się to w momencie, w którym w ogóle się tego nie spodziewała. Pozostało tylko jedno pytanie – gdzie będą mieszkać? Wynajęcie mieszkania jest drogie. Wtedy na pewno nie mieliby z czego oszczędzać na własne.
Matka Zofii zaproponowała im, żeby zamieszkali z nimi. Mają duży dom, jest tam wystarczająco dużo miejsca dla wszystkich. Młodzi ludzie zgodzili się. Na początku wszystko było w porządku. Na początku młodzi ludzie pomagali rodzicom. Zofia była z matką w kuchni, Dawid pomagał Frankowi. Mają duże podwórko, a wokół niego jest wiele do zrobienia.
Minęło pół roku i Dawid zaczął zauważać, że jego teść nie traktuje go tak jak kiedyś. Pewnego dnia Dawid złamał łopatę. Obiecał, że ją naprawi, ale dość długo się do tego nie zabierał. Franek naprawił ją więc sam, ale od tamtej pory żywił urazę do zięcia. Od tego czasu opowiadał prawie całej wiosce, jakiego ma niezdarnego zięcia.
Zofia stanęła w obronie męża, ale ojciec wyśmiał ją jeszcze bardziej. Powiedział córce, żeby zostawiła takiego mężczyznę, bo nigdy nie będzie dla niej dobry. Ale dziewczyna nie chciała go słuchać. Widziała, jak Dawid się zmienił. Stał się rozważny i smutny. Wtedy para postanowiła przeprowadzić się do osobnego mieszkania. Mama płakała, mówiąc córce, żeby nie popełniła błędu.
Zofia i Dawid przeprowadzili się do własnego mieszkania. Wspólne mieszkanie było o wiele lepsze niż mieszkanie z rodzicami. Oboje pracowali razem i odpoczywali. Później Dawid znalazł pracę, która była lepiej płatna niż jego poprzednia. Wszystko zaczęło się dobrze układać. Pięć lat później kupili mieszkanie. W tym czasie urodziło się im dziecko. Dawid sprowadził żonę i syna do nowego mieszkania. Później wzięli samochód na kredyt.
Są razem od dłuższego czasu i nadal wszystko robią razem. Dobrze, że Zofia nie posłuchała matki, która radziła jej odejść od Dawida. Mają wszystko. Ich syn kończy szkołę, a kredyt został spłacony. Są szczęśliwi.




