Wiktorię zawsze irytowali żebracy, szczerze nie rozumiała, dlaczego nie mogą zarobić trochę pieniędzy zamiast żebrać. A potem była w złym humorze, spóźniała się do pracy, bo autobus nie przyjechał, a potem jej szef był zły. No i jeszcze ci żebracy, którzy ją brzydzili…
W domu dziewczyna postanowiła odpocząć. Dzień był zbyt stresujący, więc obejrzała swój ulubiony film i zjadła trochę słodyczy. Nagle poczuła, że ktoś na nią patrzy. Odwracając głowę, zobaczyła swojego dziadka, który zmarł trzy lata temu. Nie mogła uwierzyć własnym oczom, on umarł, a ona osobiście uczestniczyła w jego pogrzebie. Nie miała jednak wątpliwości, że to był on, ponieważ z łatwością rozpoznawała to jego spojrzenie pełne wyrzutu.
– Wnuczko, nigdy bym nie pomyślał, że taka będziesz. Nie tak cię wychowałem. Każdy ma trudny los i nie tobie oceniać, gdzie się teraz znajduje – powiedział, po czym włożył jej do ręki mały listek. Kiedy go zobaczyła, zalała się łzami, bo to oznaczało, że dziadek jest na nią bardzo zły. Gdy była mała uwielbiała robić zielniki, a dziadek zawsze brał po jednym liściu z każdego z nich. W dzień pogrzebu, potajemnie położyła jeden z liści na jego dłoni. Spojrzała w górę, by odpowiedzieć dziadkowi, ale ten zniknął.
Dziewczynę obudził dźwięk budzika. Na początku chciała się z siebie śmiać, że coś takiego jej się przyśniło, ale potem zobaczyła liść leżący obok niej. Nic jej się nie śniło, w rzeczywistości dziadek przyszedł ostrzec ją przed takim podejściem do ludzi, najwyraźniej nie podobały mu się myśli dziewczyny.
Po tym wydarzeniu stosunek dziewczyny do żebraków naprawdę się zmienił. Teraz patrzyła na nich jak na zwykłych ludzi, którym przytrafiło się coś strasznego i nawet chciała pomóc im stanąć na nogi. Wiktoria zaczęła rzucać każdemu z nich po kilka złotych, nie było to dużo pieniędzy, ale dla niej był to duży wkład. Wszyscy jej dziękowali, życzyli powodzenia i szczęścia, więc nie zdziwiła się, gdy dziadek wrócił jakiś miesiąc później. Tym razem nie pamiętała, co powiedział, ale zabrał liść, co oznaczało, że znów widzi w niej swoją ulubioną wnuczkę, którą wychował na porządnego człowieka.




