Piotr czekał na swojego kolegę. Obaj postanowili pójść na siłownię. Piotr nie bardzo chciał iść, ale Franek go przekonał. On tam ćwiczy. Jest napompowany i w dobrej formie. Ale nie ma żony. Dziewczyny często patrzą na takich jak on, ale on nie jest zainteresowany takimi rzeczami. Franek nie może znaleźć dziewczyny, która by mu odpowiadała. Nie wie nawet, jak powinna wyglądać jego idealna kobieta. “Jeśli ją zobaczę i serce mi zadrży, to znaczy, że to ta jedyna”. Ale z jakiegoś powodu wciąż nie może nikogo znaleźć.
Pewnego dnia Piotr powiedział Frankowi, że też chciałby tak wyglądać. Wtedy Franek obiecał przyjacielowi, że on też będzie w dobrej formie. Wszystko, czego potrzebował, to regularne ćwiczenia. Na początku Franek będzie chodził z Piotrem. Postanowili zacząć od dzisiaj. Piotr spojrzał na zegarek, Franek się spóźniał. To nie było w stylu przyjaciela. Postanowił poczekać jeszcze dziesięć minut i wtedy do niego zadzwonić.
Uśmiechnął się do siebie. Jego żona zaproponowała wcześniej wspólne wyjście na siłownię, ale odmówił. Gdyby Maria się dowiedziała, miałaby pretensje do męża. On nawet nie wie, na którą siłownię ona chodzi. Obecnie nosi pod sercem ich dziecko. Piotr zabronił żonie ćwiczyć na siłowni, aby nie zaszkodzić ich nienarodzonemu dziecku, ale ona nadal nie może usiedzieć w domu. Zapytana, dokąd chodzi, odpowiada, że spaceruje po mieście. Więc na pewno nie spotkają się na siłowni.
Franek pojawił się chwilę później. Przeprosił, miał ważne rzeczy do zrobienia. Wsiedli do jego samochodu i pojechali na siłownię. Okazało się, że siłownia znajdowała się kilka kilometrów od domu Piotra. Weszli na siłownię i przebrali się. Dla Piotra wszystko było nowe i niezwykłe. Uważnie obserwował swojego przyjaciela i powtarzał za nim. Podobało mu się.
Nagle zauważył znajomą postać. Stała odwrócona do niego plecami. Natychmiast rozpoznał swoją żonę. Ale dlaczego przytulała obcego mężczyznę? Po jej zachowaniu można było sądzić, że znają się od dawna. Piotr powoli podszedł do żony. Para jednak nie zwracała na nikogo uwagi, całowali się. Kobieta przysięgła miłość nieznajomemu i powiedziała, że dziecko jest jego. Gdyby znalazł mieszkanie, mogliby wreszcie zamieszkać razem. Piotr stał za żoną i przysłuchiwał się wszystkiemu. Słuchanie tego sprawiało mu ból. Dlaczego mu to zrobiła? Czy nigdy go nie kochała? Chciał usłyszeć od niej prawdę.
Nagle Maria odwróciła się, jakby coś wyczuła. Piotr zbladł. Na początku chciała coś powiedzieć, ale potem odwróciła się i zniknęła w szatni. Nieznajomy, z którym całowała się jego żona, nie mógł zrozumieć, co się dzieje.
– To była moja żona.
Potem Piotr poprosił Franka, żeby odwiózł go do domu. Franek sam wszystko widział, więc nawet się nie kłócił. W drodze do domu powiedział Piotrowi, że widział jego żonę na siłowni więcej niż raz. Franek zwykle ćwiczy na innej siłowni, ale nie podobało mu się zachowanie Marii wobec jego przyjaciela, więc w ten sposób postanowił doprowadzić do ich konfrontacji.
Wieczorem Maria wróciła do domu. Przeprosiła, mówiąc, że Piotr wszystko źle zrozumiał. Długo się kłócili. Maria przyznała, że nie wie, kto jest ojcem jej nienarodzonego dziecka. Byli razem przez długi czas. Jej kochanek nie jest bogaty, mieszka w wynajętym mieszkaniu. Piotr ma własne mieszkanie, więc mieszka z nim. Piotr pozwolił jej spędzić noc, ale pod warunkiem, że rano nie będzie w domu jej rzeczy. Nie mają przed sobą przyszłości.





