Kiedy przyszedł do notariusza został poinformowany, że odziedziczył mieszkanie.

Aleks szedł przed siebie, był zamyślony. Dzisiaj otrzymał telefon od swojego syna, który z radością poinformował go, że oświadczył się swojej dziewczynie i uprzedził go, że ślub planowany jest za około dwa miesiące, więc mógł zacząć przygotowania. A naprawdę miał się do czego przygotowywać, bo chciał podarować mu coś wartościowego lub sporą sumę pieniędzy, więc musiał zacząć oszczędzać.

Mężczyzna wciąż myślał o tym, co że powinien był już wcześniej coś odłożyć dla syna, syn miał już 33 lata, ale Aleksowi wciąż pojawiały się ważniejsze rzeczy. Nigdy się do tego nie zabrał, a kiedy o tym mówił, jego syn tylko machał rękami. Kilka dni przed ślubem przyjdzie jego emerytura i da ją w prezencie synowi, ale aby przetrwać następny miesiąc, musi zaoszczędzić w tym miesiącu, więc w tym miesiącu będzie marzył o owocach i smakołykach.

Po drodze coś kazało mu zajrzeć do skrzynki pocztowej. Ostatnio dostawał tylko reklamy, ale tym razem wśród broszur był list zaadresowany do niego. Mężczyzna uśmiechnął się i zastanowił, czy w dzisiejszych czasach ktoś naprawdę pisze listy Treść listu zdziwiła go jeszcze bardziej. Zapraszał go notariusz, Aleks od razu pomyślał, że ktoś mógł się pomylić, ale pójdzie , żeby się przekonać.

Kiedy dotarł do notariusza,  został poinformowany, że odziedziczył mieszkanie. Mężczyzna usiadł, ponieważ nie miał bliskich krewnych poza synem. Później wszystko zostało mu szczegółowo wyjaśnione i zdał sobie sprawę, że było to dzieło jego wuja Artura.

Był dobrym wujkiem, zawsze starał się być miły, ale w ostatnich latach nie czuł się dobrze, więc poprosił swoich siostrzeńców (nie miał własnych dzieci, rozwiódł się z żoną, gdy był młody), aby się nim opiekowali, a on zostawi im mieszkanie. Było wielu chętnych na mieszkanie, ale nikt nie zgodził się zaopiekować staruszkiem.

Aleks wspominał, jak przypadkowo dowiedział się, że jego wujek jest w szpitalu i poszedł go odwiedzić. Wujek podzielił się z nim swoim smutkiem, a potem Aleks zaczął  go odwiedzać , aby pomóc mu w pracach domowych, czasami przygotowując posiłki na tydzień, sprzątając i kupując leki. A potem Artur zmarł, Aleks pomógł zorganizować pogrzeb, pożegnał się ze swoim wujkiem , i nigdy więcej nie poszedł do jego mieszkania.

Jeszcze tego samego dnia mężczyzna udał się na cmentarz, by podziękować krewnemu za odpłacenie mu taką życzliwością w tak ważnym momencie. Teraz mógł dać swojemu synowi dobry prezent. Synowej nic nie powie aż do ślubu, niech to będzie wielka niespodzianka. Nie musiał więc oszczędzać, mógł kupić swoje ulubione banany. A wszystko dlatego, że dobre rzeczy wracają po stokroć.

Rate article
Fajna Tajna
Kiedy przyszedł do notariusza został poinformowany, że odziedziczył mieszkanie.