Spieszyłam się na spotkanie z mamą. Jest punktualną kobietą, więc musiała czekać na mnie w kawiarni od dłuższego czasu. Zajrzałam do kieszeni, by sprawdzić, czy pieniądze, które dla niej przygotowałam, wciąż tam są. Jutro Sylwester, a ona pewnie nie ma pieniędzy. Spotkałyśmy się, uściskałyśmy, pogratulowałyśmy sobie nadchodzących świąt i zamówiłyśmy po filiżance kawy. Potem mama wręczyła mi prezent. “Masz, córeczko. To nie jest drogi prezent, ale powinien ci się spodobać”. Zajrzałam do środka, gdzie znajdowała się ramka ze zdjęciem. Było tam nasze rodzinne zdjęcie. Tata trzymał mnie w ramionach, a ja wieszałam zabawkę na choince. Mama patrzyła na nas z podziwem. Łzy napłynęły mi do oczu. Sylwester zawsze był moim ulubionym świętem. Uwielbiałam świętować go z mamą i tatą. Czułam się wtedy taka szczęśliwa. Szkoda, że czas biegnie tak szybko.
Wyjęłam z kieszeni trochę pieniędzy i wręczyłam mamie. Opierała się w każdy możliwy sposób, nie chciała nic ode mnie wziąć, ale nalegałam. Siedziałyśmy w kawiarni przez kilka godzin. Wspominałyśmy nasze ciepłe rodzinne tradycje. Po wyczerpującej rozmowie wyszłyśmy.
Wróciłam do domu. Mąż właśnie wrócił z pracy. Dzisiaj skrócili godziny pracy, wypuścili go szybciej. Ale wiedziałam, że czeka nas kłótnia. Jak tylko weszłam do domu, mąż zaczął na mnie krzyczeć:
– “Znowu stosujesz swoje stare sztuczki? Gdzie się podziały pieniądze z naszej puszki? Ciągle dajesz je swojej mamie? Jak długo możesz ją utrzymywać? Jest zdrową osobą, pozwól jej zarobić na własne utrzymanie.
Poczekałam w ciszy, aż mężczyzna się uspokoi, a następnie spokojnie przemówiłam:
– “Zbliżają się święta. Dobrze wiesz, że ona nie ma nikogo poza nami. Mama ma problemy zdrowotne. O jakiej pracy możemy mówić? Chcesz, żeby się załamała.
– My też wkrótce będziemy wyczerpani, jeśli będziemy tak pracować bez odpoczynku. Oszczędzaliśmy pieniądze na wakacje, a ty je oddałaś. Podczas gdy my chodzimy do pracy i zarabiamy na utrzymanie matki, ona sprzedała mieszkanie ojca i ma własne pieniądze. Czy wiedziałaś o tym? A nawet gdybyś wiedziaał, to czy powiedziałabyś prawdę?
Mężczyzna trzasnął drzwiami i wyszedł z domu. Wiedziałam, że musi ochłonąć. Minie trochę czasu i wróci, jakby nic się nie stało. Odkąd zmarł mój ojciec, pomagam matce finansowo. Nie obchodzi mnie, czy sprzedała mieszkanie taty, czy nie. Najważniejsze, że żyje i ma się dobrze.




