Wieczorem puściłam nagranie mężowi. Wysłuchał go kilka razy, nie wierząc, że jego matka może się tak zachowywać.

Kiedy czytałam historie o relacjach między teściową a synową lub słyszałam je od znajomych, byłam przekonana, że na pewno tego uniknę, ponieważ nigdy nie byłam konfliktowa i wiedziałam, jak wyjść z każdej sytuacji obronną ręką. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że i mnie to spodka!

Moje pierwsze spotkanie z teściową było nieco napięte. Oczywiście uśmiechała się słodko i pytała o moją rodzinę i pracę, ale jej pochlebne komentarze i zimne spojrzenie sprawiły, że wszystko stało się jasne . Wtedy już sugerowała Piotr, że może znaleźć kogoś lepszego niz ja…..  Pomimo jej komentarzy pobraliśmy się. Oczywiście moja teściowa była niezadowolona z takiego obrotu spraw, więc była na weselu przez około godzinę, a potem pobiegła do domu, bo bolała ją głowa.

Najgorsze zaczęło się, gdy po ślubie zaczęliśmy mieszkać w mieszkaniu Piotra. Jego mama miała do niego klucze. Wracałam do domu przed mężem, około 15:00, zaczynałam gotować obiad i wykonywać inne prace domowe, a wtedy jego matka przychodziła do mnie i negatywnie oceniała każdą moją czynność – źle prasuję, źle kroję, źle składam pranie i setki innych rzeczy. Nie chciałam się z nią kłócić, często po jej obelgach leciały mi łzy, a ona potem wychodziła, jakby nic się nie stało. Nie mówiłam o tym mężowi, nie wiem dlaczego, wydawało mi się, że to się skończy, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej, ale to zaczęło popadać w skrajności. Moja teściowa zorientowała się, że nic jej nie mówię i jeszcze bardziej przekraczała wszelkie ludzkie granice, a potem powiedziała mojemu mężowi, że może się doczekać, aż w końcu damy jej wnuka.

Pewnego dnia przyszło mi do głowy, żeby nagrać wszystko, co mówiła, na dyktafon. Kiedy przyszła moja teściowa, natychmiast zaczęła swój monolog o tym, jaka jestem okropna i bezwartościowa, a ja po prostu milczałam i tylko czasami się usprawiedliwiałam. Kiedy znowu doprowadziła mnie do płaczu, pożegnała się i powiedziała, że wróci jutro.

Wieczorem puściłam nagranie mojemu mężowi. Wysłuchał go kilka razy, nie wierząc, że jego matka może się tak zachowywać. Tego samego dnia zadzwonił do niej i zaczęli się kłócić, ona próbowała się usprawiedliwiać i mówiła, że wymyślam , żeby ich skłócić, ale on wszystko słyszał, więc stanowczo powiedział jej, że będzie nas odwiedzać, kiedy tylko ją zaprosimy, a jutro zmieni wszystkie zamki.

Po tej aferze  z teściową bardzo długo dochodziłam do siebie, nawet odwiedzałam psychologa, bo moja samoocena była gdzieś na dnie. Potem urodziła nam się córka i wszystko zaczęło się układać. Teściowej już nie widuję, Piotr sam do niej jeździ, czasem zabiera córkę. Nie zmusza mnie, bo rozumie, ile wysiłku kosztowało mnie dojście do siebie po tym wszystkim.

Rate article
Fajna Tajna
Wieczorem puściłam nagranie mężowi. Wysłuchał go kilka razy, nie wierząc, że jego matka może się tak zachowywać.