Boże, co z ciebie za dziewczyna, żyjesz jak świnia.

Sara, mama Wiktorii, ma okropny i irytujący nawyk. Lubi przyjeżdżać w odwiedziny bez uprzedzenia, i szukać powodów, by “dopiec”. Wiktoria jest jedną z tych kobiet, które kochają siebie i poświęcają się samorealizacji, więc nie myśli jeszcze  o rodzinie. Zdążyła już kupić mieszkanie i samochód, i od dłuższego czasu utrzymuje się sama.

Brakuje jej jednak zrozumienia ze strony matki, bo dla Sary takie życie to nonsens. Jest przekonana, że jej córka jest nieszczęśliwa, bo przecież każda kobieta w wieku 30 lat powinna marzyć o małżeństwie i dzieciach. Nie mogąc znaleźć logicznego wytłumaczenia dla stylu życia córki, uznała, że problemem jest bałagan w jej domu. Wiktoria jest szczerze zirytowana tym, że jej matka nieustannie narusza jej przestrzeń osobistą i próbuje jej coś narzucić, ponieważ już dawno wyrosła z wieku, w którym było to normą.

-Jezu, co z ciebie za dziewczyna,  żyjesz jak świnia – słyszy Wiktoria za każdym razem, gdy jej matka przekracza próg mieszkania.
Jednak mieszkanie Wiktorii jest dość czyste. Oczywiście zdarza jej się mieć gdzieś nieumyty talerz czy ubrania do prania, ale nie przeszkadza jej to w życiu. Ma sprzątaczkę, która przychodzi dwa razy w tygodniu, więc “bałagan” jest po prostu niemożliwy.  Wiktoria jest tak zmęczona rozmowami matki o idealnej czystości i zakładaniu rodziny, że po prostu przewraca oczami.

Jej matka ma ponad 50 lat, jej dom jest idealnie czysty i zawsze gotowy na przyjęcie gości, więc dlaczego nie ma męża? Czy nie może wyjść za mąż po raz drugi? A może problem tkwi w tym, że żaden mężczyzna nie tolerowałby takiego “drenażu mózgu”?

Pewnego dnia Sara przekroczyła granicę, gdy przyszła do domu córki zobaczyła jej przyjaciółkę pijącą herbatę w kuchni i zaczęła ją pouczać:

-Boże, po co przyprowadzasz tu te swoje głupie koleżanki? Byłoby lepiej, gdybyś znalazła sobie męża!

– Mamo, mam cię dość! Milczałam i tolerowałam wszystko, ale ty przekraczasz wszelkie granice! Jeśli tak bardzo martwisz się o to, że nie mam męża, to dlaczego nie martwisz się o własne życie? Chcesz mieć męża? To wyjdź za mąż i omawiaj z nim problemy związane z prowadzeniem domu i gotowaniem!

Urażona matka wróciła do domu i od trzech tygodni czeka, aż córka “przyczołga się do niej” i przeprosi. Tak się jednak nie stanie, bo Wiktoria jest dorosłą kobietą, która zna swoją wartość i wie, jak chce żyć, więc nie chce słuchać głupich pouczeń i ciągłych wyrzutów. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nawet jeśli jej matka przyzna, że się myliła, to i tak nadal będzie robić córce wyrzuty, bo ona jest “doświadczona“, a Wiktoria jest jeszcze “młoda i zielona”.

Rate article
Fajna Tajna
Boże, co z ciebie za dziewczyna, żyjesz jak świnia.