Zawsze chciałem mieć dziecko, więc zostawiłem moją dziewczynę dla innej kobiety….

Kiedy rozmawiałem z dziewczynami online, jasno dawałem im do zrozumienia, że chcę być w poważnym związku.

Kiedy poznałem Sarę, miałem dwadzieścia sześć lat i byłem absolutnie gotowy na małżeństwo i posiadanie dzieci. Miałem pieniądze, ambicje i możliwości. Ona była bardzo młodą dziewczyną, ale nic w jej życiu nie szło tak, jak chciała: jej rodzina domagała się pieniędzy, została eksmitowana z akademika za niepłacenie i w sumie nie chciała studiować. Była gotowa wyjść za mnie, aby mieć wygodne życie. Bardzo ją lubiłem, bo nie tylko ładnie wyglądała, ale też była świetną rozmówczynią i rozumiała moje żarty. Obiecałem jej, że pobierzemy się w niedalekiej przyszłości i w między czasie staraliśmy się o dziecko. Sześć miesięcy prób nie dało żadnych rezultatów, a w tym czasie w pracy poznałem piękną Wiktorię, która była starsza ode mnie i miała już trzyletnią córkę. Na początku spędzałem z nimi czas, bo chciałem je zrozumieć, a potem jakoś przyszedł mi do głowy pomysł, że to jest moja idealna rodzina.

Rzuciłem Sarę, mówiąc, że jestem zakochany w innej. Nie kochałem Wiktorii  tak bardzo, ale miałem nadzieję, że z czasem się do niej przyzwyczaję. Byłem szczęśliwy, że zostałem ojcem, na dodatek, za jakiś czas na świat przyszły bliźnięta i przez ostatnie osiem lat byłem wniebowzięty, dopóki nie spotkałem Sary z siedmioletnim chłopcem na progu szkoły. Odbierałem córkę, a tam była moja była dziewczyna z chłopcem, który wyglądał jak ja……

Sara nie zaprzeczyła – to było moje dziecko. Wiedziała już o ciąży, kiedy z nią zrywałem, ale celowo nic mi nie powiedziała. Sama wychowuje syna i zarabia pieniądze. Jest bardzo niezależna i nie potrzebuje mojej pomocy ani moich przeprosin. Pozwoliła mi spojrzeć na dziecko i zabrała go do domu. Nie podała mi  adresu ani numeru telefonu.

Mam mieszane uczucia, ale doskonale ją rozumiem, i jestem też na nią zły. Byłem głupi i zaślepiony ideą rodziny, dlatego wymieniłem miłość na czyjeś dziecko, ale jak mogła mnie nie powstrzymać, skoro wiedziała, że jest w ciąży? Nigdy bym nie odszedł, gdybym o tym wiedział, a nasze życie wyglądałoby inaczej. Wychowywałbym syna od urodzenia, a teraz co? Sara nie spojrzy mi w oczy, nawet się nie odezwie, a ja nie jestem pewien, czy powinienem nadrabiać stracony czas, bo z żoną dajemy jakoś  radę, a bliźniaki urodziły się nie tak dawno.... Mimo wszystko szkoda, że sprawy przybrały taki obrót.

Rate article
Fajna Tajna
Zawsze chciałem mieć dziecko, więc zostawiłem moją dziewczynę dla innej kobiety….