Zadzwoniła do mnie moja siostra i powiedziała, że moja mama miała wylew i potrzebuje, żebym wróciła do domu i się nią zaopiekowała.

Mój tata i mama mieli taką pracę, że często musieli zmieniać miejsce zamieszkania. Przed szkołą mieszkałam z babcią. Rodzicom trudno byłoby zająć się małym dzieckiem gdy tak często zmieniali miejsce zamieszkania. Rodzice zabrali mnie do siebie gdy poszłam do pierwszej klasy, a potem co roku zmienialiśmy miasta i szkoły. Oczywiście każdy 1 września był dla mnie stresujący, bo musiałam poznawać nowych ludzi i przyzwyczajać się do nowych zasad, ale moi rodzice nie byli zbytnio zainteresowani tymi “dziecięcymi problemami”.

Miałam 8 lat, kiedy urodziła się młodsza siostrę i na początku bardzo się ucieszyłam z tej wiadomości, bo mogłyśmy się do siebie zbliżyć, ale rodzice robili wszystko, żebym ją znienawidziła. Przede wszystkim zaczęli poświęcać jej cały swój wolny czas i miłość, a ja stałam się tylko pustym miejscem, o którym pamiętali, gdy musieli coś posprzątać, ugotować lub posiedzieć z Moniką.

Już wtedy zdałam sobie sprawę, że chcę uciec z własnego domu, że już tu nie pasuję. Myślę, że dlatego zaczęłam szukać miłości w młodym wieku spotykając się z chłopakami, a kiedy miałam 17 lat, Marek, chłopak z mojej klasy, poprosił mnie o rękę, a ja z radością się zgodziłam. Zaczęliśmy mieszkać z jego rodzicami, co było o wiele lepsze niż z moimi, a potem poszedł studiować , a ja, jako jego żona, mogłam dzielić z nim pokój w akademiku.

Moja mama i tata byli bardzo niezadowoleni z mojego wyboru życiowego i mieli do mnie pretensję (lub nie obchodziło ich to), więc zareagowali negatywnie na moje próby utrzymywania kontaktu i okazało się, że całkowicie przestali się ze mną komunikować. Na początku byłam tym zdenerwowana, ale potem zdałam sobie sprawę, że mam wspaniałego męża i muszę skupić się na własnej rodzinie.

Mieliśmy po 25 lat, gdy udało nam się zaoszczędzić wystarczająco dużo pieniędzy, by kupić własne mieszkanie. Powoli wyremontowaliśmy je i zaczęliśmy planować narodziny naszego pierwszego dziecka. Wtedy moja młodsza siostra przypomniała mi o sobie. Zadzwoniła i powiedziała mi, że moja mama miała wylew i potrzebuje, żebym wrócił do domu i się nią zaopiekował.

Byłam tym oszołomiona i zaczęłam tłumaczyć, że mam własną rodzinę, ale ona w ogóle się tym nie przejęła.
Chociaż nie chciałam wracać do domu, musiałam odwiedzić mamę, moje serce bolało na wieść o takiej tragedii. W weekend pojechałam z mężem do rodzinnego miasta. Mój ojciec spotkał mnie na progu, nie ucieszył się na mój widok, więc poszłam do matki i zaczęłam z nią rozmawiać, ale ona powiedziała mi, jaką jestem złą córką i bezwartościową osobą. Nie mogłam tego dłużej znieść, więc oddałam ojcu pieniądze, które przywiozłam na leczenie matki i wyszłam.

Mój mąż ledwo mógł mnie uspokoić po takim “ciepłym spotkaniu” z moimi krewnymi.            Nie mogłam uwierzyć, że  rodzice naprawdę mogą tak różnie traktować swoje własne dzieci. Jeszcze tego samego dnia dowiedziałam się o własnej ciąży.

Rate article
Fajna Tajna
Zadzwoniła do mnie moja siostra i powiedziała, że moja mama miała wylew i potrzebuje, żebym wróciła do domu i się nią zaopiekowała.