Zdarzyło się to rok temu. Był ciepły letni dzień, więc młoda rodzina wybrała się na wieś, ponieważ Marek właśnie rozpoczął urlop. W tym roku nie mogli pojechać nad morze, więc postanowili zafundować sobie trochę rekreacji na świeżym powietrzu.
Zwłaszcza, że mają tam wszystko. Rzekę, w której mogą pływać, wszystko w domu do wygodnego życia, a do tego płacą sąsiadom za utrzymanie porządku na podwórku i w domu. Dodatkowo był tam staw do łowienia ryb, więc po przyjeździe Marek planował o świcie wybrać się na ryby, a potem rozpalić ognisko i grillować. Początkowo chciał zabrać ze sobą syna, by go wszystkiego nauczyć, ale czteroletni Maks spał tak słodko, że tacie żal było go budzić. Postanowił pozwolić jemu i żonie spać, a kiedy się obudzą, wróci z połowów.
Wyprawa na ryby była wielkim sukcesem, a mężczyzna wrócił do domu szczęśliwy. Mógł powiedzieć swojemu synowi i żonie, że dziś oprócz grila będą jeść również swieże ryby. Maks siedział na podwórku i bawił się samochodami.
– “Synu, czy mama już wstała?
– Nie, śpi z Michałem.
– Jakim Michałem?
– “No, z tym dużym facetem!” – odpowiedział mój syn z uśmiechem.
W głowie mężczyzny zaczęły pojawiać się nie najlepsze scenariusze, więc szybko pobiegł do sypialni, gdzie zobaczył śpiącą żonę, tulącą dużego pluszowego misia, którego podarował jej w pierwszym roku ich związku. Zaczął się śmiać sam z siebie, bo zupełnie zapomniał, że tak nazwał tego misia.




