Jeśli moja matka chce, zawsze znajdzie powód i słowa, by obrazić daną osobę. Nic dziwnego, że Maria nie chce, by wnuczka ją odwiedzała.

Moja mama jest piękną i zadbaną kobietą. Nigdy nie dałbyś jej pięćdziesięciu pięciu lat, a wiele osób wciąż się dziwi jak ona to robi, Spotykając ją na ulicy i podchodzą do niej i gratuluje urody. Bez względu na to, jaką jest ładną kobietą, ma brzydki charater, lubi poniżać inne kobiety, zwłaszcza te mniej urodziwe. Na przykład moją Marię. Dla mnie najpiękniejsza jest oczywiście moja żona i tak naprawdę nie obchodzi mnie, jak ubiera się do pracy, co nosi w domu, jak często nakłada makijaż czy farbuje włosy. Jest najlepszą osobą, jaką znam i czuję się z nią bardzo dobrze.

Ale dla mojej mamy uroda Marii nie jest taka. A kiedy chce zdenerwować moją żonę, nieustannie wtyka nos w to, że niby dla mojego dobra mogłaby częściej chodzić do salonu piękności lub na siłownię. Kategorycznie tego nie popieram. Maria dba o siebie i jest przeciwna wszelkim przesadom, poza tym myślimy o drugim dziecku i nie chciałbym, żeby Maria stosowała jakieś diety. To cud, że nie reaguje tak ostro na uwagi mojej mamy. Ale nasza córka, która ma dopiero cztery lata, odmawia pójścia w odwiedziny do babci.

Maria boi się, że moja matka poucza wnuczkę, obniżając jej samoocenę. Ale myślę, że Maria boi się również, że moja matka może nastawić córkę przeciwko nam. Ona po prostu ma zły charakter i własne poglądy, które nie zawsze pokrywają się z naszymi. Ja nie sądzę, że miałoby to na nią duży wpływ, gdybyśmy przyprowadzali naszą córkę w odwiedziny przynajmniej raz w miesiącu.

Co o tym sądzisz? Czy babcia może nauczyć wnuka czegoś złego? A może moja żona martwi się na próżno?

Rate article
Fajna Tajna
Jeśli moja matka chce, zawsze znajdzie powód i słowa, by obrazić daną osobę. Nic dziwnego, że Maria nie chce, by wnuczka ją odwiedzała.