Tata Barbary poganiał nas, żebyśmy jak najszybciej się pobrali.

Myślałem o oświadczeniu się Barbarze już od jakiegoś czasu, chciałem tylko specjalnej daty, magicznego dnia. Wybierałem między jej urodzinami a Sylwestrem, ale mój przyszły teść zaczął mnie poganiać. Kilka miesięcy po tym, jak się poznaliśmy, zaczął podejrzanie często poruszać temat małżeństwa. Myślałem, że tak bardzo chce wydać swoją córkę za mąż – nie byłem złym panem młodym, powiedzmy.

Pracuję w firmie budowlanej, zawsze jest praca. Zawsze mam pieniądze. I mam własną nieruchomość. Oczywiście po ślubie Barbara miała się do mnie wprowadzić. Tego właśnie potrzebował mój teść.

Tak się spieszył, że musiałem oświadczyć się Barbarze pod koniec października. A ona sama nie chciała opóźniać ślubu. Nie mieliśmy setek przyjaciół i znajomych do zabawiania, więc ślub odbył się w grudniu. Zgodnie z planem Barbara zamieszkała ze mną i wkrótce wypełniła moje życie troską i komfortem. Naprawdę nie rozumiałem, dlaczego mój teść próbował się jej pozbyć.

W lutym dowiedziałem się, że mój teść również się z kimś spotykał. Barbara powiedziała mi, że był singlem od ponad piętnastu lat i nie spotykał się z nikim od czasu rozwodu z jej matką. A potem rozpoczął związek i, podobnie jak my, chciał go jak najszybciej “utrwalić” ślubem i przeprowadzką. Nie chciał zawstydzać córki, więc czekał, aż się do mnie wyprowadzi.

Mamy więc dwa wesela z rzędu i wszyscy są szczęśliwi. Teraz zastanawiam się tylko nad tym, jak mogę umówić mamę z kimś, żeby i ona nie czuła się taka samotna.

Rate article
Fajna Tajna
Tata Barbary poganiał nas, żebyśmy jak najszybciej się pobrali.