Nie chcę wyprowadzać się od rodziców, mimo że jestem dorosła.

“Słuchaj, wszyscy twoi przyjaciele mają już rodziny lub mieszkają sami. Nie chcesz mieszkać sama?” – moja mama od czasu do czasu porusza temat przeprowadzki.

Nie wiem, co takiego zrobiłam, że tak bardzo jej się nie podobam, ale odkąd skończyłam studia, ciągle słyszę jej rady na temat przeprowadzki. Pewnego razu ona i mój ojciec zaczęli nawet szukać dla mnie mieszkania, ale udało mi się ich powstrzymać, mówiąc, że wynajęcie go w dzisiejszych czasach jest zbyt drogie.

Żaden z moich związków nie był na tyle poważny, by zacząć mieszkać razem, a nie chcę wynajmować mieszkania sama. Nie chcę też dzielić go ze współlokatorem, którego nie znam. Ale głównie chodzi o pieniądze.

Moja praca jest dość skromna, a wynajęcie mieszkania, nawet w starym domu, jest obecnie drogie. Jeśli wydam pieniądze na czynsz, będę musiała przetrwać, a nie żyć i odmawiać sobie wielu rzeczy. Dopóki mieszkam z rodzicami, mogę sobie pozwolić na oszczędzanie, kupno nowego telefonu lub laptopa i spotykanie się ze znajomymi w kawiarniach. W przeciwnym razie stanie się to zadrogie i nieosiągalne dla mnie.

Gdyby tylko moi rodzice mnie posłuchali. Oni mają w głowie tylko jedno – jak najszybciej wydać mnie za mąż i eksmitować z mojego pokoju. I to pomimo tego, że jestem najcichszą i najspokojniejszą osobą, zajętą głównie pracą. Nie przeszkadzam im, pracuję pięć dni w tygodniu, a w pozostałe staram się wychodzić. Rozumiem, że moi rodzice uważają moje pragnienie mieszkania z nimi za brak niezależności, ale dla mnie to po prostu sposób na oszczędzanie pieniędzy i odkładanie więcej na przyszłość. Kiedy zaoszczędzę wystarczająco dużo, kiedy będę wiedziała na pewno, że mogę wynająć mieszkanie na co najmniej rok i nie martwić się o pieniądze, wtedy pomyślę o przeprowadzce.

Rate article
Fajna Tajna
Nie chcę wyprowadzać się od rodziców, mimo że jestem dorosła.