Wszystko trafi do dziecka, które opiekowało się nami w trudnych czasach. To sprawiedliwe

Sama zdecydowałam, że moja najstarsza córka w pełni zasługuje na nasze mieszkanie i dom na wsi z swoim mężem. Mój syn był niechlujem przez całe życie, nigdy nie szanował swoich rodziców ani nie doceniał całego dobra, które dla niego zrobiliśmy. Do tego stopnia, że teraz jego teść i teściowa są dla niego ważniejsi i bliżsi. Czule nazywa obcą kobietę “mamą”, ale nie zadzwoni do mnie w moje urodziny, bo zapomina.

Ma swoje życie jakoś poukładane. On i jego żona jakoś żyją, nie mają dzieci, ale pracują i to wszystko. Po ślubie przynajmniej nie błaga nas o pieniądze i już nas nie potrzebuje. Najprawdopodobniej i tak odziedziczą wszystkie nieruchomości i inne rzeczy po rodzicach jego żony, a moja najstarsza jest singielką, więc nikt jej nie pomoże oprócz nas.

Mieszka sama w wynajentym mieszkaniu, ponieważ nie chce ograniczać swoich rodziców, a także dlatego, że lubi trochę niezależności, ale nie mogę się doczekać, żeby dać jej mieszkanie, by mogła poczuć się jak gospodyni. Jest bardzo dobrą dziewczyną, pracuje jako psycholog dziecięcy, zawsze dba o nas, swoich rodziców. Wszystkie święta obchodzimy razem, przyjeżdża na weekendy, czasem my ją odwiedzamy. I tylko ona, mimo skromnego życia,  zaoferowała wszystkie swoje oszczędności na leczenie, kiedy mój mąż spadł ze schodów i skręcił biodro. Od razu widać, które z dzieci nas ceni. Dlatego uważam, że uczciwiej jest zapisać wszystko córce niż synowi, który nawet o nas nie pamięta.

Co byś zrobił na moim miejscu? Podzieliłbyś wszystko po równo czy dałbyś pierwszeństwo bardziej potrzebującemu dziecku?

Rate article
Fajna Tajna
Wszystko trafi do dziecka, które opiekowało się nami w trudnych czasach. To sprawiedliwe