Na początku bardzo martwiłam się o to, jak mój mąż i matka będą się dogadywać. Oboje są nieznośnymi Skorpionami i mają własne zdanie na różne tematy. Osobno wiem, jak utrzymywać dobre relacje z matką i jak zadowolić męża, ale nie obie te rzeczy naraz.
Przed ślubem mieszkałam z rodzicami, a Dawid ze swoimi, więc moja mama zdawała się lubić mojego męża. Dopiero po przeprowadzce zaczęłam zauważać, że między nimi pojawił się problem.
Wprowadziliśmy się do mnie, bo Dawid ma młodszego brata, nie byłoby gdzie mieszkać, a tu są tylko moi rodzice i my, na dwóch pokojach – jest wystarczająco dużo miejsca dla wszystkich, a także prywatności. Ale moja mama i Dawid wciąż znajdują powód do kłótni. Ich ulubionym miejscem na skandale jest kuchnia.
Mama gotuje własne jedzenie, a Dawid chce mieć własne – jest świetnym kucharzem. Ale matka nigdy nie pozwala mu zbliżyć się do kuchenki. Gotuje w tajemnicy, a potem dostaje za to reprymendę. Jest jeszcze gorzej, gdy nie pamięta, która półka jest która i bierze coś z jedzenia mamy. Nigdy wcześniej nie była chciwa, ale z powodu Dawida liczy każdą paprykę w torbie, aby wiedzieć, czy odważy się ukraść.
Raz mój tata był na tyle nieostrożny, że zjadł śliwkę, które mama kupiła bez ostrzeżenia, więc pomyślała, że to mój mąż i Dawidowi się oberwało. Mówiła różne rzeczy, a on też nie trzymał języka za zębami.
Ogólnie rzecz biorąc, mój tata i ja zawsze chodzimy na palcach między nimi, bojąc się wtrącać, aby nie trafić w sam środek burzy. Ale nie da się tak żyć.
Dlatego zasugerowałem Dawidowi, abyśmy wyprowadzili się jak najszybciej. Mieliśmy szczęście, że niedaleko było mieszkanie, z którego wyprowadzali się nasi przyjaciele, a właściciel pobierał stosunkowo niski czynsz. Wszystko ułożyło się po naszej myśli. Najwyraźniej właściciel nie słyszał o kłótniach mojej mamy i Dawida.
Ta przeprowadzka sprawiła, że znów są dla siebie mili. Moja mama chętnie gotuje ulubone dania Dawida i nas gości, gdy przychodzimy do nich w odwiedziny, a on kupuje prezenty dla niej i mojego ojca, “dziękując” im za sześć miesięcy, które z nimi mieszkaliśmy.
To po prostu cud. Miłość i szacunek wciąż mogą istnieć na odległość między nimi.




