Gdy po raz pierwszy poprosiłem mamę odebranie trzyletniego Franka z przedszkola, usłyszałem taką odpowiedź w telefonie:
– “Nie możesz mnie zmuszać do opieki nad dzieckiem, a ja nie powinnam opuszczać wieczorów z przyjaciółmi z powodu wnuka. Musicie radzić sobie sami.
Była w złym humorze z powodu czegoś innego, pomyślałem, więc odezwała się niegrzecznie. W końcu nie dość, że jest na emeryturze, to jeszcze pracuje, więc logiczne, że chce poświęcić czas sobie, a nie opiekować się wnukiem. Moja żona poczuła się urażona słowami teściowej.
– “Twoja matka nigdy nie pomaga nam z Frankiem. Zawsze tylko moi rodzice muszą pędzić przez miasto, aby go odebrać lub posiedzieć z wnukem. Jakoś to niesprawiedliwe…
Ale jak można zmusić do tego mamę? Już zapomniała, że jak byłem dzieckiem, to zawsze zostawiała mnie z babcią, bo pracowała. Nie miałem ojca, był nałogowym pijakiem, który nie interesował się rodziną, więc moja mama ma żal do mężczyzn, ale to nie powinno dotyczyć jej wnuka. Nigdy w życiu nie zrobiłem jej nic złego. Wręcz przeciwnie, wszystko robiłem dla niej i za nią i miło by było, gdyby chociaż od czasu do czasu mogła posiedzieć z wnukiem. Franek jest posłuszny i spokojny, sam z siebie jest świetnym dzieckiem, nie trzeba się nim zbytnio opiekować, tylko nakarmić. Ale moja mama nawet nie chce spróbować.
Jak można ją przekonać? I to w taki sposób, aby nie narazić się ponownie na nieprzyjemną reprymendę.




