Annie nie przeszkadzało, gdy koledzy komentowali jej wygląd. Zawsze przychodziła do biura w spodniach lub spódnicy i bluzce, więc nie rozumiała tych skarg. Ludziom nie podobało się, że ma małą szafę, że widzieli ją w tych samych spodniach trzy lata temu i że jako kobieta powinna bardziej o siebie dbać, bo inaczej mąż ją zostawi. Doradcy mówili jej, żeby nie oszczędzała na ubraniach, a kiedy usłyszeli, że ona i jej mąż mają po prostu inne wartości i żadne z nich nie chce zapełniać swojej szafy nowymi ubraniami, zaczęli podejrzewać, że coś jest nie tak z Anną i jej rodziną.
“Pewnie przepijają wszystkie pieniądze” – plotkowali ludzie.
“Uprawiają hazard, skoro nie mają na nic pieniędzy” – spekulowali inni.
Ale Anna była przekonana, że szczęście kocha ciszę i ukrywała prawdę do końca.
Ona i Robert od dawna myśleli o dziecku, ale dzieci to duża odpowiedzialność i muszą być wychowywane w komforcie i dobrobycie, a nie za ostatni grosz. Dlatego oszczędzali latami, zainwestowali w remont mieszkania i skupili się na pracy i rozwoju kariery, a nie na modnych ciuchach.
Podczas gdy inni obgadywali ich za plecami, oni kończyli remont i urządzali pokój dziecka.
Będąc już w ciąży, Ania nadal chodziła do pracy i dopiero gdy nie dało się tego ukryć, podzieliła się z zespołem dobrą nowiną – ona i Robert spodziewają się dziecka.
Dla wielu osób był to szok. Myśleli, że tak biedna rodzina wkrótce się rozpadnie, ale oni stawali się coraz silniejsi. Anna zaczęła kupować nowe ubrania wraz z rosnącym brzuchem, a Robert rozkwitł z radości. Wszystko, co robili, to nie informowanie innych o tym, gdzie inwestowali swoje pieniądze i na co oszczędzali. Znaleźli szczęście w innych rzeczach niż inni, a jednocześnie czuli się znacznie lepiej niż wielu, którzy wydawali pieniądze na nowe smartfony lub inne drobiazgi.




