Teść celowo znęcał się nad zięciem, aby sprawdzić, czy jest on odpowiednią osobą dla jego córki.

Znajomi mówili, że Franek miał pecha do żony, ale jeszcze większego do jej rodziców. Maria dorastała w dobrobycie, niczego sobie nie odmawiała, została wysłana na dobrą uczelnię, powiodło się jej w pracy, ale wszystko starała się robić się po swojemu. Oszczędzała wszystko, co zarobiała, nie wydawała ani grosza na imprezy ze swoimi znajomymi. Jej ojciec bardzo doceniał to w córce, nazywając to umiejętnością “gromadzenia kapitału”, ale jednocześnie nie przepuścił żadnej okazji, by zbesztać Franka za to, że nie wnosi do rodziny wystarczająco dużo pieniędzy.

– “Musisz być filarem wsparcia, żeby moja córka stała za tobą jak mur, bo jak ją utrzymasz, gdy ona naprzykład zachoruje? Czy wystarczy ci pieniędzy, żeby zabrać ją na wakacje za granicę?

Kwestia pieniędzy nigdy nie była na porządku dziennym samych nowożeńców, byli całkiem zadowoleni z wspólnego mieszkania i sprawiedliwego podziału kosztów czynszu i jedzenia, ale teść przy każdym spotkaniu wyrażał Frankowi swoje obawy. Doszło do tego, że bał się każdego spotkania z rodzicami żony i zawsze starał się znaleźć coś pilnego do zrobienia tego dnia. Miał więc nadzieję, że ominie go impreza urodzinowa teścia, ale Maria dosłownie przyciągnęła go za ucho, posadziła przy stole i kazała uśmiechać się do wszystkich zaproszonych znajomych ojca.

– “Czym zajmuje się pana zięć?” – zapytała jedna ze starszych kobiet.

– “Zwykły pracownik biurowy” – odparł lekceważąco teść – “przynosi do domu grosze, a to moja córka utrzymuje swoją rodzinę…”.

Franek miał już dość znęcania się nad nim. Ciągle był poniżany, a to było nie tylko przykre, ale i demotywujące.

– Andrzej, po pierwsze, nie jestem “zwykłym pracownikiem biurowym”, jestem szefem zespołu planistycznego, a po drugie, moja pensja jest daleka od nędznej. Nie wiesz, że Maria i ja płacimy za wszystko razem? Niestety, nie mogę za pstryknięciem palca awansować na dyrektora i kupować żonie pałaców i drogich samochodów, ale skoro tak bardzo chcesz dla swojej córki jak najlepiej, to dlaczego nie pomogłeś nam kupić mieszkania? Kiedy sam dasz przykład i kupisz przynajmniej pałac dla siebie, wtedy możesz zacząć umniejszać moje umiejętności i zarobki.

Mój teść mnie wyśmiał. Najwyraźniej sprawiało mu przyjemność widzieć mnie wściekłego.

Później, po torcie, ciastach i kawie, kiedy Franek wyszedł na przerwę na papierosa, dołączył do niego Andrzej.

– “Nieźle, nieźle – powiedział zamyślony – zdecydowanie robisz postępy. Nie jesteś wcale taki głupi, znasz swoją wartość i wreszcie potrafisz postawić na swoim. Nie zawsze musisz być taki cierpliwy, inaczej po prostu zostaniesz z tyłu za innymi, tam gdzie jesteś.

Franek zdał sobie sprawę, że teść celowo go wkurza, doprowadza do punktu wrzenia, żeby zobaczyć, jak młody zareaguje. Pieniądze nie były tak ważne, jak umiejętność ochrony granic swoich i swojej ukochanej. Po przemowie na urodzinach, Franek stał się poważany i bardziej szanowany w oczach rodziców żony.

Rate article
Fajna Tajna
Teść celowo znęcał się nad zięciem, aby sprawdzić, czy jest on odpowiednią osobą dla jego córki.