Moja żona zostawiła mnie z moim trzyletnim synem w wieku dwudziestu sześciu lat i zamieszkła z innym mężczyzną. Początkowo chciała zabrać dziecko ze sobą, ale moja matka nie pozwoliła jej na to. Bała się, że Barbara źle wychowa dziecko, więc zaopiekowała się nim. Ogólnie rzecz biorąc, moja matka zawsze była dla mnie bardzo pomocna. Kazała mi być bardzo surowym i stanowczym, gdyby Barbara zdecydowała się do mnie wrócić.
“Musisz ją odpędzić. Wykorzystuje cię tak długo, jak jej to pasuje, obiecuje ci wszystko, a jeśli coś jej nie pasuje, to znowu cię oszuka” – mawiała moja matka.
Wychowywałem syna z rodzicami. Wysłali chłopaka na studia, a on przedstawiał mi swoje dziewczyny, aż spotkał tę, która naprawdę mu się podobała. Dziewczyna była naprawdę bardzo słodka i miła, zawsze oferowała mi pomoc, a gdy tylko została moją oficjalną synową, często mnie odwiedzała i przynosiła mi coś gotowanego do jedzenia, wypełniając moją lodówkę. Była uczciwa i pracowita, więc pomyślałem, że z taką żoną mój syn będzie szczęśliwy i nie będzie się musiał uczyć rozróżniać, kiedy ludzie są szczerzy, a kiedy go okłamują.
Przeżyłem wiele lat na świecie, nie zamierzałem się ponownie żenić. Myślałem, że wiedzą o tym tylko najbliżsi, ale okazało się, że Barbara jakiś czas temu wznowiła kontakt z synem. Mieszała mu w głowie swoją fałszywą miłością i powoli wypytywała go o mnie. Kiedy dowiedziała się, że żyję samotnie, mam mieszkanie i pracę w wieku pięćdziesięciu pięciu lat, przyszła mnie odwiedzić. Zaproponowała spotkanie, mówiąc, że bardzo za mną tęskni. Pamiętając słowa mojej zmarłej matki, wyrzuciłem ją za drzwi. Już raz pozbawiła mnie szczęśliwego życia rodzinnego.
Ta uparta kobieta zwróciła się więc do swojego syna i zaczęła na mnie narzekać.
– Nawet nie dałeś jej szansy! “Mama bardzo się zmieniła, jest dobrą osobą, nie raz pomagała mi przy wnukach” – powiedział mi przez telefon syn. – “Przez was dorastałem w rodzinie z jednym rodzicem, więc przynajmniej pozwólcie swoim wnukom mieć oboje dziadków!
– Ona mnie zostawiła. Jeśli chcesz pozwól jej widywać wnuki. Ale ja nigdy nie wrócę do niej. Nie każdy zasługuje na drugą szansę.
Barbara już mu coś, na mój temat powiedziała, a on myśli, że robię to z przekory, bo wciąż jestem zły na byłą żonę i chcę zepsuć wnukom dzieciństwo. Mówią mi też, że Barbara się zmieniła – ani trochę, nadal jest tak samo egoistyczna i wyraźnie czegoś ode mnie chce.




