Sabina i Andrzej poznali się w pracy. Facet przyszedł do ich firmy. Na początku zostali przyjaciółmi, a potem zaczęli się spotykać. Andrzej natychmiast zauważył Sabinę.
Była piękna, delikatna i miała świetne poczucie humoru. Mieli ze sobą wiele wspólnego. Od pierwszego dnia, kiedy się poznali, wszędzie chodzili razem i nigdy się nie rozstawali. Razem wracali z pracy do domu, razem chodzili na kolacje. Andrzej miał wrażenie, że zna Sabinę całe życie. Od ich spotkania minęły trzy miesiące. Para postanowiła zamieszkać razem, a następnie wziąć ślub. Firma, w której pracował Andrzej, opłacała jednopokojowe mieszkanie, więc na początku mieli gdzie mieszkać.
Ale czas mijał. Zanim się zorientowali, uczucia między nimi lekko ostygły. Andrzej zostawał w pracy do późna, często wychodził z kolegami na piwo. Sabina również zostawała do późna z przyjaciółmi. Żadne z nich nie spieszyło się do domu, tak jak kiedyś.
Pewnego dnia Sabina miała wypadek. Została potrącona przez samochód na przejściu dla pieszych. Dziewczyna odzyskała przytomność w szpitalu. Nie mogła zrozumieć, co się z nią dzieje. Pielęgniarka, która siedziała wtedy obok niej, szybko poprosiła lekarza. Ten jednak powiedział, że rehabilitacja dziewczyny potrwa ponad miesiąc, ponieważ jej obrażenia były poważne. Z powodu pęknięcia w kręgosłupie Sabina nie będzie mogła chodzić przez długi czas i nie wiadomo, czy kiedykolwiek będzie w stanie normalnie funkcjonować.
Pierwszą rzeczą, o którą Sabina zapytała lekarza, było to, dlaczego nic nie czuje. Lekarz odpowiedział, że podano jej wiele środków przeciwbólowych, aby złagodzić ból. Była również w trzecim miesiącu ciąży. Lekarze zrobią wszystko, aby uratować dziecko.
– A Andrzej? Czy on wie, gdzie jestem?” – zapytała Sabina.
– “Nie, przykro nam, ale nie możemy skontaktować się z pani mężem” – odpowiedział lekarz.
Wtedy dziewczyna uświadomiła sobie przyczynę swoich bólów i zawrotów głowy. Nie miała pojęcia, że jest w ciąży. Ale gdzie w takim razie jest Andrzej? Dlaczego go tam nie było?
Tego dnia, jak zwykle, wrócił do domu o północy. Siedział w kawiarni z przyjaciółmi. Wrócił do domu i położył się w salonie, ponieważ nie chciał obudzić Sabiny. Nie miał pojęcia, że jego żony tak naprawdę nie ma w domu. Rano Andrzej zaspał. Szybko się ubrał i pobiegł do pracy. Był przekonany, że żona już dawno tam była. Dopiero gdy dotarł na miejsce, zdał sobie sprawę, że jego Sabiny tam nie ma. Jego koledzy również wzruszali tylko ramionami.
Wtedy Andrzej zaczął dzwonić do Sabiny, ale nikt nie odbierał. Jego koledzy zorientowali się, że coś jest nie tak. Sabina nie mogła po prostu nie przyjść do pracy. Wtedy Andrzej zaczął dzwonić do szpitali i za pierwszym razem, gdy zadzwonił do szpitala miejskiego, powiedziano mu, że jego żona miała wypadek samochodowy dzień wcześniej. Andrzejowi zabrakło słów. Nie było go przy niej w tak trudnym momencie. Jak mógł nie zwrócić uwagi na jej nieobecność w domu? Wtedy Andrzej zdał sobie sprawę ze swojej obojętności wobec żony. Gdyby był przy niej, nic takiego by się nie wydarzyło. Kilka minut później stał przed drzwiami oddziału, na którym leżała jego żona. Poprosił ją o wybaczenie i powiedział, że od teraz zawsze będzie przy niej i razem pokonają wszystkie trudności.




