Kilka lat temu przeszedłem na emeryturę i mam dwoje dorosłych dzieci. Moja najstarsza córka buduje własną rodzinę w innym mieście i zdążyła już uszczęśliwić mnie wnukiem. Cieszę się, że jej życie potoczyło się w ten sposób. Jednak szczęście miałem tylko z jednym z moich dzieci, a mój syn jest inny. Zawsze był trudnym dzieckiem, nie chciał się uczyć, mielismy nadzieję że jak pójdzie na studia zmądrzeje i zacznie się uczyć. Jednak niecały rok później został wydalony, ponieważ ciągle wagarował. Powiedział mi, że będzie się uczył, ale wałęsał się po okolicy. Nie chciał też wracać na studia, powiedział, że pójdzie do pracy, ale zamiast tego został w domu i grał na komputerze całymi dniami.
Potem dostał wezwanie do sądu. Poprosił mnie, żebym go wykupiła, ale nie zamierzałam tego robić, sama zapłaciłabym za jego odosobnienie. Miałam nadzieję, że wtedy wróciłby do domu jako mężczyzna.
Potem był w wojsku które sprawiło, że mój syn stał się jeszcze gorszy. Kiedyś całe dnie spędzał przynajmniej przy biurku z komputerem, teraz z dziwnymi znajomymi spędza alkoholowe noce, a w dzień śpi, dopóki ktoś go znowu nie zawoła. Nie chciałam jednak dawać mu pieniędzy na imprezy, więc znalazł pracę w warsztacie samochodowym. Od tego momentu zaczął się trochę zmieniać, zarabiał dobre pieniądze, a ja modliłam się każdego dnia, aby ta praca pomogła mu zrozumieć, że może żyć normalnie.
Jednak weekendy spędzał w ten sam sposób, a potem zaczął to robić w dni powszednie i na początku jego szef dawał mu więcej szans, ale później znudziło mu się to, więc ponownie stał się bezrobotny. Jednak lokalne sklepy pamiętały, że miał pieniądze, więc sprzedawały mu na kredyt. “Zadłużył się tam tak bardzo, że nie mogłam nawet pójść tam kupić chleba, bo to było małe miasteczko i wszyscy wiedzieli, że jestem jego matką.
Kilka tygodni temu trafiłam do szpitala. Z powodu stresu związanego z moim synem moje ciśnienie krwi zaczęło gwałtownie rosnąć, więc mnie zabrali. Moja córka chciała przyjechać i pomóc, ale moja wnuczka była chora, więc musiałam polegać na moim synu. Dałam mu pieniądze, a on kupił mi jedzenie i lekarstwa. Oczywiście rozumiałam, że nie powinnam liczyć na zmianę, ale nie miałam wyjścia, najważniejsze było to, żeby mi pomagał .
Więc kiedy skończyła mi się gotówka, podjęłam fatalną decyzję i postanowiłam dać synowi kartę bankową ze wszystkimi moimi oszczędnościami. Poprosiłam go, żeby nią zapłacił, żeby nie wypłacał pieniędzy i nie sprawdzał, ile tam jest. Podałam mu pin do karty i receptę do apteki i wysłałam go po zakupy. Mój syn kupił wszystko, czego potrzebowałam, nawet owoce, odwiedził też aptekę, potem zapakował wszystko do torby i zostawił pod drzwiami. Jak można było sobie wyobrazić, karty bankowej w niej nie było.
Kiedy zacząłem do niego dzwonić, wyłączył telefon. Było oczywiste, że teraz częstuje swoich “przyjaciół” i razem z nimi ucztuje za moje ciężko zarobione pieniądze. Zaczęłam dzwonić do córki i z jej pomocą oraz z pomocą pracowników banku udało nam się zablokować kartę, a mój syn nie zdążył wydać wszystkiego, ale i tak zostawił już kilka tysięcy w różnych sklepach spożywczych. “Dlaczego tak się w życiu stało? Jedno dziecko jest rozsądne a drugie takie nieodpowiedzialne. Gdzie popełniłam błędy w jego wychowaniu?




