Gdyby Zofia wiedziała, co oznacza dla niej wyjazd za granicę, czy zgodziłaby się na propozycję przyjaciółki?

Zofia wracała do domu i nie wiedziała, co robić. Jej przyjaciółka zaproponowała jej wyjazd za granicę. Już raz tam była i tym razem zaproponowała też wyjazd Zofii. Ale ona nie wie, co robić. Z jednej strony ma trójkę dzieci, które trzeba wykarmić. Z drugiej strony, nie zobaczy ich przez długi czas. Jej mąż nie chce iść do pracy, ale ona musi znaleźć jakieś wyjście. W kraju nie ma dużo ofert pracy. Postanowiła więc, że pojedzie.

Mąż przyjął to spokojnie. Jeśli kobieta decyduje, niech jedzie. On znajdzie coś do roboty w domu. Jego matka, zajmie się dziećmi. A żona będzie zarabiać i mniej się kłócić z nim w domu. Ona nie pozwala mu spokojnie żyć, zawsze brakuje jej pieniędzy. Teraz będzie wolny. Ale Robert nie pokazuje  Zofii swojego nastroju, bo jeszcze zmieni zdanie na temat wyjazdu. Był bardzo  szczęśliwy z tego powodu, czekając aż jego żona pojedzie do pracy.

Zofia zostawiała swoje dzieci ze łzami w oczach, całowała je i przytulała przez długi czas. To było dla niej bardzo trudne. A dzieci nie chciały puścić matki. Tylko Robert stał, nie okazując żadnych emocji. Zofia nie była już zbyt szczęśliwa, że zgodziła się wyjechać. Do obcego kraju i bez dzieci. Jak one będą dorastać bez matki? Ale to było konieczne, nic nie można było teraz zrobić. Tak minęły dwa lata. Nigdy nie wiedziała, kiedy wróci z tej pracy. W tym czasie bardzo tęskniła za swoimi dziećmi. Widziała je tylko na zdjęciach, które jej przysyłano. Kiedy w końcu wróciła, szybko wysiadła z autobusu i pobiegła do swojego domu. Zobaczyła piękną, wysoką dziewczynę. Miała na imię Oliwia. Za nią stali Maria i Damian. Za nimi stała jej teściowa. Zaczęli się przytulać i całować. Ale nigdzie nie było widać Roberta.

Wtedy teściowa podeszła do niej i powiedziała: “Nie szukaj go, bo go nie ma. Nie przyjdzie ani dziś, ani jutro”.

Robert znalazł sobie kogoś innego.

“Przez cały ten czas tylko ja zajmowałam się wnukami. Dziękuję, że przynajmniej ty wysyłałaś pieniądze dla dzieci. Nie wiem, jak byśmy przeżyli bez nich” – kontynuowała teściowa.

Zofia wyjechałała do pracy, straciła przez to męża, ale z drugiej strony, patrząc na teściową, coś jednak zyskała.

Rate article
Fajna Tajna
Gdyby Zofia wiedziała, co oznacza dla niej wyjazd za granicę, czy zgodziłaby się na propozycję przyjaciółki?