Maria stała przed witryną sklepową i bardzo chciała zjeść ananasa. Na jej nieszczęście sklep był zamknięty. Do całodobowego supermarketu było daleko. A jej mąż musiał pracować na nocną zmianę. Ale ona naprawdę mocno go chciała, zadzwoniła więc do męża i poprosiła, by przywiósł jej ananasa. W przeciwnym razie nie dotrwałaby do rana. Żołądek jej córki domagał się tego konkretnego jedzenia. Maria nie ponosi za to winy. Nie uważa się za wybredną. Po prostu jej organizm tego poyrzebował, więc co teraz.
Mężczyzna zawraca samochód i jedzie do supermarketu. Dobrze, że koledzy w pracy go rozumieją. Sami mieli kobiety w ciąży. Zadzwonił do nich, powiedział, że się spóźni i pojechał do żony z ananasem. Myśli, że jego żona jest w ciąży od wieków. Maria chce czegoś przez całą dobę. Czasami rybę, czasami winogrona. Pewnego dnia obudziła go, mówiąc, że chce powąchać benzynę. I co ty na to? Musieliśmy jechać na stację benzynową w nocy.
Kiedy mężczyzna wrócił do domu, było ciemno. Jego żona w tym czasie spała. Po cichu wszedł do domu, odłożył ananasa i wrócił do pracy. Działo się tak przez wszystkie noce, kiedy był w pracy. Zanim wrócił do pracy, minęły dwie godziny. Obiecał kierownictwu, że nadrobi godziny nieobecności. Nie wie jednak, kiedy to nastąpi. Dziś ma nadzieję, że jego żona będzie spać spokojnie do rana, a on nie będzie musiał ganiać po mieście.
Maria obudziła się rano i zobaczyła ananasa na stole. Jej mąż przyniósł go i nie obudził jej. Ale była już głodna. Zje go innym razem. Nie powiedziała o tym mężowi, bo mógłby się obrazić. W tej chwili naprawdę ma ochotę na małże. Pójdzie i je kupi. Może po drodze spotka męża, który właśnie wraca z pracy.
Mężczyzna podjechał pod dom i zauważył Marię idącą powoli do domu. Podziwiał ją. Była taka mała, krucha, a co najważniejsze z brzuszkiem. Bardzo ją kochał. Nagle Maria usiadła. Jej mąż podbiegł do niej, okazało się ,że jego żona rodziła. Szybko wziął ją za rękę i zaprowadził do samochodu. Musieli jechać do szpitala położniczego. Trzy godziny później został ojcem. W końcu stało się. Wszystkie “zachcianki” jego żony się skończyły. Czeka ich nowy etap życia.




