Być może nikt nie uwierzyłby, że można dostać taki prezent na 50. urodziny!
Tego dnia wraz z żoną zarezerwowalismy restaurację. Wszystko było przygotowane i już moglibyśmy iść i czekac na gości. Cóż, nie my, ale ja, ponieważ moja żona, planowała jeszcze pójść do salonu piękności, aby zrobić sobie fryzurę i makijaż. Nie sprzeciwiałem się, w tym wieku nie ma wielu uroczystoąci, więc pozwólmy jej się dobrze bawić. Nie mieliśmy żadnych specjalnych gości, tylko moją siostrę i jej męża, naszych siostrzeńców i ich dzieci.
Niestety , własnych dzieci nie mamy. Na początku próbowaliśmy z żoną ułożyć sobie życie, a potem nic się nie działo, bez względu na to, ile razy próbowaliśmy. Chodziliśmy do różnych lekarzy, ale wszyscy wzruszali ramionami, mówiąc, że sytuacji nie da się uratować, więc weźcie dziecko z sierocińca. Chcieliśmy mieć własne, więc próbowaliśmy i jednocześnie żyliśmy dla własnej przyjemności. Z czasem przyzwyczailiśmy się do tego i przestaliśmy myśleć o dzieciach.
Gdy przyjmowałem prezenty od gości. W tym czasie mojej żona jeszcze nie było, i nie odbierała telefonu, to nie było do niej podobne, więc bardzo się martwiłem. I wtedy zadzwonił telefon.
– “Dzień dobry, słyszałem, że dziś są twoje urodziny, więc mam dla ciebie podwójne gratulacje, ojcze!” powiedział nieznany głos.
– “Kim jesteś?
– Jestem ordynatorem pierwszego oddziału położniczego. Twoja żona, która właśnie urodziła, dała mi twój numer, żebym do ciebie zadzwonił. Bez obaw, poród przebiegł pomyślnie, a mamie i dziecku nie zagraża żadne niebezpieczeństwo!
Nie wierzyłem własnym uszom, wydawało mi się, że to jakiś kiepski żart albo dziwny zbieg okoliczności. Kiedy jednak dotarłem na oddział położniczy, przywitał mnie młody lekarz i wprowadził na oddział, a moja żona leżała tam w nowej fryzurze i małym zawiniątkiem zawierającym naszego syna!
Kiedy usiadłem, moja żona zaczęła mi opowiadać, że kończyli układać jej włosy, kiedy zaczęła odczuwać silne skurcze w podbrzuszu, i kobiety wezwały karetkę. Nie pamięta, co stało się później, straciła przytomność, obudziła się w szpitalu i była przerażona, gdy lekarz powiedział jej, że rodzi. Godzinę później urodziła syna! W jego 50-te urodziny!
Żadne z nich nie spodziewało się, że życie może się tak potoczyć, ponieważ przez ostatnie 30 lat mówiono im, że nie mają szans, a teraz, pięćdziesięciolatkowie, siedzą nad swoim małym chłopcem i nie mogą uwierzyć we własne szczęście!




