Julia niedawno odeszła z pracy. Chociaż była w wieku emerytalnym, nadal pracowała. Jej syn i córka, którzy z trudem radzili sobie w życiu, nie dawali jej spokoju. Syn miał niespłacony kredyt samochodowy. Gdyby matka pomogła mu go szybko spłacić, córka mogłaby wreszcie zamienić swoje dwupokojowe mieszkanie na większe i nowsze. Po raz kolejny dzieci czekały na pomoc matki. Julia pracowała przez sześć lat po przejściu na emeryturę. Ostatnio dzieci nie prosiły jej o pomoc, więc udało jej się zaoszczędzić trochę pieniędzy.
W końcu zdecydowała się rzucić pracę i żyć po swojemu. Chciała podróżować. A potem, gdyby miała wystarczająco dużo pieniędzy, chciałaby wyjechać za granicę. Do Włoch. Ach, marzenia. Julia postanowiła zaprosić swoje dzieci, aby uczcić jej przejście na emeryturę. Kiedy wzniesiono toast, jej córka powiedziała:
– “Wreszcie jesteś w domu, mamo. Teraz możesz bawić się z wnukami. Masz mnóstwo wolnego czasu. Część z nich chodzi do szkoły, część do przedszkola. A my będziemy robić swoje. Ty też nie będziesz się nudzić, codziennie będziesz widywać wnuki, a my będziemy szczęśliwi”.
Julia nie spodziewała się tego. Oczywiście nie ma nic przeciwko spędzaniu czasu z wnukami, gdy ich rodzice są zajęci. Ale nie jest gotowa przebywać z nimi cały czas. To za dużo. Ma ich pięcioro. Co więcej, wszystkie mają swoje własne osobowości: kapryśne i uparte. Rodzice ledwo sobie z nimi radzą. Co może zrobić Julia?” Syn stanął jednak w obronie matki, mówiąc siostrze, że nie powinna wszystkiego zwalać na matkę. Kobieta marzyła o zupełnie innym życiu.
Julia marzy o tym, by codziennie budzić się, pić kawę, nie spieszyć się, spacerować po parku, a nie biegać z wnukami od rana do nocy.




