Mój dziadek przekonuje mnie i moją żonę, żebyśmy nie kupowali mieszkania, bo da nam swoje.

Byłem bardzo szczęśliwy, gdy ożeniłem się w wieku dwudziestu sześciu lat. Kiedy poznałem Annę, od razu zdałem sobie sprawę, że to będzie moja żona. Spotykaliśmy się tylko przez cztery miesiące, a potem jej się oświadczyłem.

Oboje pracujemy w banku, mamy trochę pieniędzy , a także plany na przyszłość. Chcemy mieć dzieci. Ale w tym celu dobrze byłoby najpierw znaleźć mieszkanie. Powiedziałem mojej rodzinie o planach wzięcia kredytu hipotecznego, ale nie przyjęli tego zbyt dobrze. Moja mama uważa, że na razie możemy mieszkać z nimi i po prostu oszczędzać pieniądze, dopóki nie znajdziemy dobrej oferty na mieszkanie. Ale jak ona to sobie wyobraża? Są tam dwa pokoje, jest moja mama, tata i moja młodsza siostra. Mamy mieszkać na korytarzu?

I nagle mój dziadek się do tego przyłączył. Nie chce, żebyśmy z Anną wydawali pieniądze, obiecuje zostawić nam swoje mieszkanie. Anna wydaje się być zainteresowana, bo remont i tak jest tańszy niż kupno nowej nieruchomości, ale nie sądzi, żeby dziadek jest aż tak stary…. Ma niecałe siedemdziesiąt lat i jest bardzo silnym i zdrowym mężczyzną. Kto wie, kiedy dostaniemy to mieszkanie…

Nie chcemy mieszkać z żadnym z naszych krewnych, a jeśli wynajmiemy mieszkanie, zaoszczędzenie na własne zajmie nam dużo czasu. Generalnie nie wiadomo co robić i jak postępować, kogo słuchać. Może po prostu powinniśmy wziąć kredyt hipoteczny?

Rate article
Fajna Tajna
Mój dziadek przekonuje mnie i moją żonę, żebyśmy nie kupowali mieszkania, bo da nam swoje.