– Mamo, zadzwoń do mnie jak będziesz dojeżdżała. Szybko się ubierzemy i wyjdziemy z domu.
Julia w końcu odetchnęła spokojnie. Jej mąż ma dziś wolne, zajmie się dziećmi, a ona może wreszcie poświęcić czas sobie, no i wkrótce odwiedzą mamę i tatę. Nie widzieli się od ponad miesiąca.
Mają dwójkę dzieci, więc nie mają zbyt wiele czasu na odwiedzanie rodziców. Jeśli znajdą czas dla siebie, czasami są zbyt zmęczeni, żeby gdziekolwiek jechać…
Julia i Dawid żyli jak przeciętna rodzina. Nie byli bardzo bogaci, ale mieli wszystko, czego potrzebowali. A ich dzieci… miały wszystko, czego zapragnęły.
Julia długo czekała, aż teściowa się odezwie. Potem położyła się na kanapie i zasnęła, obudził ją mąż.
– Kochanie, obudź się. Moi rodzice przyjechali. Idziemy ubrać dzieci.
Julia pospiesznie wstała z łóżka, ubrała dzieci.
Rodzice mieli zabrać Julię, Dawida i wnuki do siebie. Ale teść szybko wniósł jakiś pakunek do ich mieszkania, po czym odwrócił się i wyszedł. Julia nie rozumiała, więc natychmiast zadzwoniła do teściowej:
– Mamo, gdzie jesteś? Mieliśmy jechać do was.
– Przepraszam, mamy dziś innych gości.
– A co z nami? Mieliśmy dziś być razem.
– Julia, nie rozpraszaj mnie, mam wystarczająco dużo pracy.
– Rozumiem. Więc przyjaciele są cenniejsi niż rodzina.
Julia odłożyła słuchawkę. Później pomyślała, że była zbyt surowa. Ale inaczej nie mogła, skoro przyjaciele są dla teściów o wiele ważniejsi niż wnuki i dzieci? Zwłaszcza, że nie widzieli się od dłuższego czasu.




