Byliśmy dumni ze starszego syna, ale życie potoczyło się tak, że młodszy stał się naszą przyszłością

Mamy dwóch synów. Nasz starszy syn jest wysoki, inteligentny, silny, dobrze wychowany i pracowity. Zawsze mieliśmy nadzieję na to, że ma przed sobą świetlaną przyszłość. Młodszy syn był jego zupełnym przeciwieństwem, chudy, niski, nie miał przyjaciół, nie czuł też miłości do ludzi.

Starszy odnalazł się w życiu. Wstąpił do wojska i wrócił jeszcze odważniejszy, poważniejszy i przystojniejszy. Później poszedł na studia prawnicze, a na początku czwartego roku udało mu się dostać pracę w kancelarii prawniczej. Oczywiście na początku jego pensja nie była zbyt wysoka, ale i tak pomagał nam, swoim rodzicom, jak tylko mógł. Kiedy miał wolny czas, zawsze pomagał nam w pracach domowych, nie był obojętny na życie swojego młodszego brata, starał się też nakierować go na właściwą drogę.

Młodszy bardzo słabo radził sobie w szkole,  chciał iść do wojska, ale nic z tego nie wyszło. Był zakompleksionym chłopakiem, bo nigdy nie wyróżniał się urodą, nie był męski i posągowy, więc myślał, że nikt go nie kocha i nikt go nie chce. Wszyscy dookoła zwracali uwagę tylko na takich ludzi jak jego starszy brat: przystojnych, wysokich i nikt nigdy nie spojrzał na takiego jak on. Chciał i próbował poznać dziewczynę więcej niż raz, ale żadna  nie traktowała go poważnie, tylko się z niego śmiały. Stracił zainteresowanie życiem i nie miał planów na przyszłość. Marzył o tym, że pewnego dnia dostanie pracę i będzie mieszkał sam. A w tym czasie my zaczęliśmy  polegać tylko na starszym synu.

Młodszy, myśląc, że jeśli zmieni miasto, jego życie się zmieni, postanowił przeprowadzić się, aby rozpocząć nowe życie. Stwierdził, że w nowym miejscu nikt  nie będzie porównywał go do brata, a to zawsze bolało go najbardziej. Wyjechał i dostał pracę jako asystent weterynarza.

Weterynarz był bardzo przyjazną starszą kobietą, która widziała, jak ciężko pracował , jak bardzo kochał zwierzęta i jak ostrożnie je traktował, i namówiła go do pójścia na studia , na weterynarię.

Skończył studia i dostał ofertę pracy  jako weterynarz w dość dużej wiosce, był specjalistą od zwierząt gospodarskich. Tam też znalazł żonę, która może nie była pierwszej urody, ale była bardzo miła i sympatyczna,  bardzo się kochali, a to jest najważniejsze.

Jednak ze starszym synem nie wszystko poszło tak dobrze, jak mogłoby się wydawać. Z roku na rok zmieniał się, ale  nie na lepsze, stał się chciwy na pieniądze, ktoś zaproponował mu dość sporą sumę za dostarczenie pewnej paczki i został przyłapany z narkotykami. Nie wiedział, co jest w torbie, co kazano mu przewieźć…

Prawie umarliśmy, gdy usłyszeliśmy wiadomość, że nasz starszy syn trafi do więzienia. Wtedy nasz młodszy syn zaopiekował się nami i zapewnił nam wszystko, czego potrzebowaliśmy. Sprzedaliśmy swoje mieszkanie i  zainwestowaliśmy w budowę domu w pobliżu domu  młodszego syna. Teraz mieszkamy z nim i jesteśmy zdumieni tym, jak cała wioska szanuje i chwali weterynarza ( naszego syna).

Pomagamy synowi w pracach domowych i  pilnujemy wnuków i jesteśmy dumni i szczęśliwi!

Rate article
Fajna Tajna
Byliśmy dumni ze starszego syna, ale życie potoczyło się tak, że młodszy stał się naszą przyszłością