W Internecie jest wiele historii o ludziach, którym przytrafiaja się różne dziwne historie, ale nigdy nie sądziłem, że stanę się jednym z uczestników takiej akcji.
Moja praca oznacza, że co najmniej kilka dni w miesiącu spędzam w drodze i jeśli jest to blisko domu, wybieram autobus, ale jeśli jest dalej, zawsze podróżuję pociągiem. Mam nadzieję, że w końcu zarobię wystarczająco dużo pieniędzy, aby kupić samochód i całkowicie zapomnieć o transporcie publicznym, ale na razie będę musiał wybrać łóżko w przedziale na dole.
Podczas jednej z nocnych podróży do mojego przedziału wszedł mężczyzna z żoną i dwójką dzieci. I matka poprosiła mnie, żebym położył się na górnym łóżku, bo ona i jej młodszy syn nie mogli się tam położyć, a starszy bał się jeździć na górze, a oni kupili bilety w ostatniej chwili i nie było juz wyboru. Nie musiałem się przed nimi tłumaczyć, więc ustąpiłem im miejsca, ale poprosiłem o zostawienie moich rzeczy pod dolną pryczą. Chętnie przystali na ten warunek.
Godzinę później wyszedłem na kilka minut do toalety, a gdy wróciłem, czekała mnie niemiła niespodzianka – wszystkie moje rzeczy leżały na górnej pryczy, a rodzina udawała, że nic nie robiła od czasu mojego wyjścia. Rozzłościło mnie to, ponieważ już im pomogłem, a oni nie chcieli spełnić mojej prostej prośby.
Poszedłem po konduktora, który pomógł mi odłożyć moje rzeczy na miejsce, i znowu spałem na dolnej pryczy. Rodzina więcej nie odezwała się do mnie słowem, ale myślę, że postąpiłem słusznie, skoro nie potrafią przyjąć pomocy.
Rano wysiedli z pociągu na swoim przystanku. Po nich do przedziału weszła młoda para i starszy mężczyzna. Zabawne jest to, że staruszek poprosił mnie o zmianę miejsca, a ja obiecałem mu zamianę, jeśli będę musiał ruszać swoich rzeczy, po czym poszłem do toalety. A kiedy wróciłem, musiałem ponownie udać się do konduktorki, a ona bardzo się ze mnie śmiała z mojej podróży, ponieważ trzeba pomagać ludziom…
Co sądzisz o sytuacjach, które mi się przytrafiły?




