Byłam wierna i kochałam mojego męża przez całe życie, a tymczasem on za każdym razem szukał innych kobiet.

Mój mąż i ja byliśmy małżeństwem przez jedenaście lat. Nie mieliśmy dzieci – chodziliśmy do wielu lekarzy, ale oni tylko wzruszali ramionami. Kochałam mojego Michała tak bardzo, że nie stanowiło to dla mnie problemu. Do tego stopnia, że zaakceptowałam jego dziecko z inną kobietą.

Byłam mu wierna i kochałam go przez całe życie, a tymczasem on zawsze szukał kogoś innego. Dwa lata temu Michał zdradził mnie po raz pierwszy. Myślałam, że moje życie się skończyło. Ale znalazłam w sobie siłę, by wybaczyć. Nawet kiedy mój mąż wrócił do domu, mówiąc, że kobieta jest w ciąży z jego dzieckiem.

Zmarła podczas porodu, a dziecko zostało oddane Michałowi. Nie mogłam zostawić tego dziecka bez rodzicielskiej opieki. Bóg już zabrał mu najcenniejszą rzecz. Według wszystkich dokumentów Maria była naszą córką. Uznałam ją za swoją.

Z pracy zostałam odelegowana na kilka miesięcy za granicę.Trzy miesiące później wróciłam. Dopiero wtedy zdałam sobie sprawę, że mój wyjazd był dla Michaiła świetną okazją do znalezienia w tym czasie nowej rozrywki. Po moim przyjeździe powiedział mi, że zrywa ze mną, ponieważ spotyka się z kimś innym. Wyjaśnił, że jest zmęczony naszym związkiem.

Co powinnam powiedzieć? Miesiąc temu w końcu się rozwiedliśmy. Dziecko zostało ze mną. Michał  nie jest nawet zainteresowany swoją córką. Trudno wyrazić, co czuję. Zostałam dwukrotnie oszukana, i wychowuję cudze dziecko.

Nie wiem, jak to wszystko przeżyję. Ostatnio moja córka obudziła się w nocy z wysoką gorączką. Leki przeciwgorączkowe nie pomogły, więc musiałam wezwać karetkę.

Moja córka przywróciła mnie do życia. W tym momencie zdałam sobie sprawę, jak bardzo jest dla mnie cenna. Lekarz dyżurny, który nas przyjął, był bardzo wrażliwy i miły. Uspokoił mnie i zapewnił, że z moją córką wszystko będzie dobrze. Odwiedził nas również następnego dnia. Przez cały czas byłyśmy pod jego ścisłym nadzorem. W chwili słabości opowiedziałam mu o wszystkim, co mi się przydarzyło.

Staliśmy się sobie bardzo bliscy. Nawet po wypisaniu mojej córki nadal się widujemy. Dwa dni temu Robert zaproponował mi i mojej córce, żebym się do niego wprowadziła. To naprawdę miły facet i lubię go, ale czy nie jest trochę za wcześnie?
Boję się, że powtórzy się moje poprzednie złe doświadczenie. Co byś mi poradziła?

 

 

 

Rate article
Fajna Tajna
Byłam wierna i kochałam mojego męża przez całe życie, a tymczasem on za każdym razem szukał innych kobiet.