Zwrócona miłość.

Mieszkałam z ciotką i jej mężem. Ciocia Weronika, siostra mojej matki, zabrała mnie do siebie, kiedy byłam jeszcze bardzo mała i wraz z wujkiem wychowywali mnie. Moi rodzice zmarli. Ojciec dużo pił i zmarł na atak serca, a moja matka odeszła rok później, nie mogąc poradzić sobie z utratą męża. Pamiętam, że wróciła do domu z pracy, zobaczyłam, jak zamyka się w łazience i nie wychodziła przez długi czas. Wezwałam ciotkę na pomoc, bo mieszkała blisko nas. Gdy ciocia Weronika przybiegła do naszego domu, na pomoc niestety było już za późno. Moja matka popełniła samobójstwo. Dobrze pamiętam, jak została wyciągnięta z wanny, cała zakrwawiona. Miałam wtedy siedem lat i było to dla mnie bardzo trudne przeżycie, które odbiło się na mojej psychice. Przez długi czas byłam pod opieką psychologiczną. Wraz z psychologiem i wsparciem mojej ciotki wyszłam z tego strasznego stanu i moje życie stało się w miarę poprawne.

Po śmierci mojej matki zostałam adoptowana przez ciocię Weronikę i wujka Kazika i zamieszkałam w ich mieszkaniu. Mieszkanie, w którym mieszkałam z rodzicami, ciocia wynajmowała lokatorom. W rzeczywistości mieszkanie jest moje, ponieważ jestem pierwszą spadkobierczynią po śmierci właścicielki. Mieszkanie to było własnością mojej mamy. Dostała go od rodziców jako prezent ślubny.

Ciocia i wujek opiekowali się mną jak własną córką. Nie mieli swoich dzieci, więc otoczyli mnie prawdziwą miłością, jakiej wcześniej nie zaznałam. Wujek Kazik zastąpił mi ojca i staliśmy się prawdziwą rodziną. Mam dobre wspomnienia o mojej mamie, często chodzę na cmentarz do moich rodziców i mówię im, co dzieje się w moim życiu.

Ciocia i wujek mieli dobrze płatne prace i zawsze mieli pieniądze. Kochali mnie, dogadzali, kupowali mi drogie ubrania i dobre kosmetyki. Niczego mi nie brakowało, u nich miałam wszystko.

Zaczęłam spotykać się z chłopakiem z naszego podwórka, którego bardzo lubiłam. Olek zaczął się mną opiekować, zaakceptowałam to i byłam pod wrażeniem jego ciepła i oddania. Byliśmy zakochaną w sobie parą. Po szkole rozpoczęłam studia na uniwersytecie, który był w innym mieście. Przyjeżdżałam bardzo rzadko, bo nie chciałam tracić czasu, ani pieniędzy na bilety.

Kiedy przyjeżdżałam do ciotki, zawsze spotykałam się z Olkiem, opowiadał mi dużo o sobie i cieszył się, że znalazł dobrą pracę. Mieszkał z rodzicami, którymi się opiekował, bo podupadli na zdrowiu. Znałam ich, byli dobrymi ludźmi, często z nimi rozmawiałam, gdy przychodziłam do Olka.

Zaczęłam zastanawiać się nad swoim dalszym życiem. Zdawałam sobie sprawę, że kończę studia i musiałam zdecydować, gdzie mam dalej mieszkać. Nie wiedziałam, czy pozostać w mieście, w którym studiowałam, czy wrócić do domu. Nie spotykałam się z nikim innym oprócz Olka i wiedziałam, że jestem w nim bardzo zakochana.

Zdecydowałam, że wrócę do domu i będę tu szukać pracy. Byłam szczęśliwa, że w końcu będziemy z Olkiem razem, już na zawsze. Niestety, tak się nie stało. Kiedy przyjechałam, dowiedziałam się, że Olek jest już żonaty. Nikt mi o tym wcześniej nie powiedział, nawet moja ciotka i nie rozumiem dlaczego.

Ożenił się z moją koleżanką z klasy. Pogodziłam się z tym i zacząłem nowe życie, przeprowadziłem się do mojego mieszkania, odziedziczonego po matce, znalazłam pracę i żyłam sobie spokojnie, ale nigdy nie zapomniałam o Olku. Kiedyś nasza wspólna przyjaciółka powiedziała mi, że w ich związku nie dzieje się dobrze. Żona Olka urodziła córeczkę, ale nie zajmuje się nią. Chodzi po klubach, dyskotekach, zostawia dziecko i prawdopodobnie się rozwodzą. Żona Olka znalazła sobie nowego faceta.

Któregoś dnia przypadkowo spotkałam Olka w parku. Był tam z córką i powiedział mi, że żona go opuściła i uciekła od rodziny. Zostawiła córeczkę, którą teraz sam się opiekuje. Olek często mnie zapraszał do siebie, a ja przychodziłam, bawiłam się z jego córką i pewnego dnia po prostu zostałam z nim na zawsze. W końcu jesteśmy razem, mamy syna i teraz jestem najszczęśliwszą kobietą na ziemi.

 

Rate article
Fajna Tajna
Zwrócona miłość.