Zemsta dla zdradliwego męża

**Dziennik osobisty**

Tamten wieczór podzielił życie Kasi na „przed” i „po”.

— Rozumiesz, Kasia, poznałem inną. Pasujemy do siebie idealnie. Romantycznie! Nie to, co u nas — raz na rok, i to tylko od święta — oznajmił Grześ, ściągając z palca obrączkę.

Mówił to z drwiącym uśmiechem, jakby problem leżał wyłącznie po jej stronie. Kasia wysłuchała w ciszy. Nie błagała, nie płakała, nie zatrzymywała. Puściła.

— Nic nie będziemy dzielić. Mieszkanie jest moje, kupione przed ślubem, samochód też. Psa tym bardziej nie oddam. Choć wzięliśmy go w związku, to moja jedyna pociecha — powiedziała później.

— Nawet mi się nie śniło go zabierać. Ale mieszkanie i auto moglibyśmy podzielić.

— Gdybyś płacił za nie — przerwała Kasia. — A tak — trudno.

Grześ próbował coś udowadniać, ale w końcu wyszedł. A ona została — z psem, Burkiem, i z pragnieniem zemsty. Za wszystko.

Kasia ciężko przeżyła zdradę.

— Chyba już nigdy nikomu nie zaufam — zwierzyła się przyjaciółce.

— Nie rozumiem, jak mogłaś tak łatwo go wypuścić. Trzeba było dać mu nauczkę.

— Jak?

— Przytrzymać, a potem rzucić.

Kasia tylko wzruszyła ramionami.

— Zemsta to danie, które podaje się na zimno. Poczekaj, wkrótce się pojawi.

— Skąd masz tę pewność?

— Bo byliście razem siedem lat, a ta jego Kinga to tylko przelotny romans z siłn— W końcu zdradził dla kogoś, kto nawet nie potrafi ugotować dobrego obiadu — dodała przyjaciółka, a Kasia uśmiechnęła się, patrząc, jak Burek wesoło merda ogonem na myśl o nowym, lepszym życiu.

Rate article
Fajna Tajna
Zemsta dla zdradliwego męża