Zatroskana Babcia Eliza Matwiejewna, pełna energii i stanowczości dama po sześćdziesiątce, pewnego d…

Troskliwa babcia

Jadwiga Kamińska, energiczna i stanowcza dama po sześćdziesiątce, pewnego dnia zwróciła się do swojej wnuczki:

Malwina! Ileż można czekać, moje cierpliwość się skończyła. Pozwolisz mi wreszcie spokojnie odejść na tamten świat?

Chuda brunetka Malwina, historyczka sztuki, zdziwiła się tak dziwnemu pytaniu.

Kiedy ty wyjdziesz za mąż?! Żebym mogła umrzeć z poczuciem spełnienia? Masz prawie 27 lat kontynuowała babcia Właśnie dlatego na całe lato przeprowadziłam się na działkę do tej starej głupiej Wasilkowskiej i przez trzy miesiące litowałam się 20 razy dziennie nad jej hemoroidami. Żebyś miała szansę ułożyć sobie życie. A ty nawet nie poznałaś nikogo!

Babciu, kiedy i gdzie mam się poznawać? Praca, hiszpański, doktorat. W moim muzeum z kawalerów jest tylko Arkadiusz Paluch, sama go widziałaś.

Tak, Arkadiusz Paluch to na bezrybiu nie rak, a ledwo żywa krewetka ponuro stwierdziła babcia.

Następnego dnia zadzwoniła do starej głupiej Wasilkowskiej i dowiedziała się, że wnuczka Wasilkowskiej poznała swojego przyszłego męża w klubie nocnym.

Niestety, Malwina do klubów nocnych nie chodzi, więc babcia musiała sama ocenić, czy w klubie są odpowiedni kandydaci na męża dla wnuczki, albo rozejrzeć się za innymi miejscami.

Jadwiga Kamińska dowiedziała się, że do klubu nocnego kobiety wchodzą za darmo od 21 do 24, i nie tracąc czasu, następnego wieczora wybrała się tam, tłumacząc Malwinie, że idzie na wieczorny spacer.

Słownie ogłuszyła ochroniarza, który próbował coś mamrotać o jej wieku, po czym z pomocą tej samej ochrony zajęła wysokie krzesło przy barze i dokładnie rozejrzała się po sali. Atmosfera w klubie od razu stała się tak nerwowa, jak na zebraniu szkolnym, gdy dyrektor złapał siódmoklasistów przy piwie na boisku.

Jak się pani u nas podoba? nieśmiało spytał barman, podając jej wysoki kieliszek. Bezalkoholowy koktajl, na koszt lokalu.

Nie. Zupełnie bez przyszłości odparła Jadwiga Kamińska. Porządna dziewczyna nie ma tu czego szukać. A tak swoją drogą, nie zbankrutowalibyście, dolewając troszkę koniaku. A co z tym rudym? Ma jakieś problemy z biodrami, czy teraz tak się tańczy?

Przed Nowym Rokiem Jadwiga zaliczyła koncert rockowy, pokaz ognia, występ smutnych bardów, zawody ekstremalne rowerowe, turniej brydża oraz już z kompletnej desperacji seminarium młodych poetów. Poeci ją wykończyli. Nie było sensu zarzucać przynęty, żeby przez przypadek nie złapać czegoś niepożądanego.

Malwinko, rozumiem cię. Kiedyś miałam wybór między twoim dziadkiem a tuzinem innych, wcale nie gorszych. Nawet ta stara Wasilkowska miała wybór, choć całe życie wzdychała tylko do twojego dziadka. Ale dziś młodzi mężczyźni niesamowicie się spłycili, nie ma na kim zatrzymać wzroku.

W marcu Jadwiga Kamińska, odwiedzając starą Wasilkowską, postanowiła zahaczyć o miejsce pracy Malwiny. Przed muzeum poślizgnęła się i upadła, szczęśliwie nie na schodach. Jakiś żołnierz rzucił się do niej i pomógł jej wstać. Jadwiga, opierając się na ramieniu pomocnika, sprawdziła, czy nie ma złamań ani zwichnięć, potem spojrzała uważnie na wojskowego i powiedziała:

Panie majorze, widzę, że jest pan czołgistą. Mój świętej pamięci mąż dowodził pułkiem czołgów. Proszę mi powiedzieć, ma pan wolną godzinę?

Major, przekonany, że czeka go odprowadzenie byłej mamki-komendantki do domu, przeklął swoją chrześcijańską dobroć i z rezygnacją skinął głową.

Doskonale. Proszę, był pan kiedyś w tym muzeum historycznym? Nie? Szkoda. Bardzo polecam. Wejdź pan właśnie teraz! Proszę poprosić o oprowadzenie przez Malwinę Kamińską. Jest świetną przewodniczką, nie pożałuje pan.

Major sam nie bardzo wiedział, dlaczego poszedł do tego muzeum. Babcia go jakby zaczarowała…

***

Niedawno Jadwiga Kamińska cicho powiedziała śpiącemu prawnukowi Mietkowi:

Ty, moje słoneczko, mój ukochany niedźwiadku, niedługo pójdziesz do szkoły, twój tata skończy Akademię Wojskową, a mama wreszcie dokończy doktorat. I mogę ze spokojnym sercem odejść. Ale co, sam będziesz dorastał, mój wróbelku? Nie, potrzebna ci siostrzyczka! I kiedy się urodzi twoja siostrzyczka, potem pójdzie do szkoły A potem zobaczymy, co dalej…

Rate article
Fajna Tajna
Zatroskana Babcia Eliza Matwiejewna, pełna energii i stanowczości dama po sześćdziesiątce, pewnego d…