Zabiorę swoje wnuki! Zobaczycie sami!

Czasem w życiu zdarza się coś niesamowitego ja i moja siostra mamy wspólną teściową.

Mąż mój zawsze umiał się wszystkim przypodobać, a język miał cięty. Oczarował mnie, ale zerkał też na moją siostrę. Kiedy Andrzej dowiedział się, że babcia zapisała mi mieszkanie, a nie Julicie, nagle oświadczył mi się bez namysłu.

W tamtym czasie Julita już była w ciąży, bo planowała wyjść za niego za mąż i chciała, by dziecko było jego. Ostatecznie musiała okłamać swojego byłego chłopaka, że to on jest ojcem, żeby mieć chociaż mężczyznę przy sobie.

Razem z mężem mieszkaliśmy w małym domu u jego rodziców, pod Warszawą. Gdy ich sąsiedzi ogłosili sprzedaż działki, Andrzej przekonał mnie, bym sprzedał mieszkanie i kupił tę ziemię. Uległem, lecz trzeba było wziąć kredyt na budowę domu.

Teściowa nigdy mnie nie akceptowała. Zawsze czepiała się mnie o drobiazgi, nadskakiwała swojej córce, a mnie tylko rozkazywała. Gdy nasz dom był już gotowy, zniszczyła ogrodzenie i wpuściła swoje psy na naszą posesję, wiedząc, że boję się ich panicznie. Pokazywała, że to ona tu rządzi. Prosilem męża, by z nią porozmawiał, ale wciąż słyszałem, że wszystko wyolbrzymiam.

Nie mogłem już tego dłużej znieść. Poszedłem do sądu, żeby wywalczyć swoją część domu, z myślą o zakupie odrębnego mieszkania. Dopiero tam dowiedziałem się, że jedyną właścicielką jest teściowa nie mieliśmy żadnej wspólnej własności. Nie wiem, jak to zrobili, ale zostałem bez dachu nad głową.

W tym samym czasie mąż dowiedział się, że Julita odziedziczyła mieszkanie po naszym ojcu. Postanowił działać rozbił jej małżeństwo, mówiąc jej mężowi, że to on jest biologicznym ojcem jej córki. Rozwiodłem się z Andrzejem, a on zrobił Julicie dokładnie to samo, co mi.

Przez cały ten czas nie miałem z siostrą kontaktu o ich związku dowiedziałem się przypadkowo. Gdy jednak Julita przekonała się, że została tak samo oszukana, zaproponowała, żebyśmy się zjednoczyli.

Porozmawialiśmy z sąsiadami i dowiedzieliśmy się, że teściowa i jej syn naciągnęli już pięć kobiet, kupując kolejne parcele za ich pieniądze. Zawsze ten sam scenariusz Andrzej sprowadzał żonę do domu, po czym rozwodził się, a kobieta zostawała z niczym.

Skontaktowaliśmy się z byłymi ofiarami i złożyliśmy wspólny pozew. Ale nie było już kogo pozywać Andrzej wyjechał za granicę. Została tylko teściowa, która teraz domagała się, żeby przekazać jej wnuki, bo są jej jedynymi.

Próbowała odebrać nam prawa rodzicielskie, tłumacząc, że nie mamy własnego mieszkania. Każdemu z nas zapewniono dach nad głową, a całą tę sytuację spowodowała jej własna nieuczciwość. Po sprawie sądowej musieliśmy ustalić, że dzieci będą odwiedzać babcię i nie utrudniać kontaktu z nią.

Najgorsze jest to, że teściowa nastawia swoje córki przeciwko nam. W jej opowieści to ona jest tą dobrą, a my źli. Robi wszystko, by zniszczyć naszą radość, żąda dochodzeń, uczy swoje córki kłamać o papierosach czy alkoholu. Teraz stawia nam ultimatum: jeśli nie kupimy im tabletu, zgłoszą nas do opieki społecznej.

Odbiorę wam wnuki! Jeszcze zobaczycie! wrzeszczy teściowa.

A my? Co mamy zrobić? Jak się jej przeciwstawić? Zniszczyła nam tyle w życiu i wciąż nie daje nam spokoju…

Rate article
Fajna Tajna
Zabiorę swoje wnuki! Zobaczycie sami!