Wybrałam siebie, ty postawiłeś na cudze skarpetki.

Zdecydowałam się na siebie. A ty – postawiłeś na cudze skarpety

Weronika i Mateusz byli na ślubie jej najlepszej przyjaciółki. Uroczystość dobiegała końca, gdy prowadzący ogłosił: teraz panna młoda rzuci bukiet. Weronika nie zamierzała uczestniczyć, stała z boku, gdy nagle zauważyła – kwiaty lecą prosto w jej stronę. Odruchowo uniosła dłonie – wiązanka wylądowała w jej rękach. Goście zaczęli klaskać, a Mateusz teatralnie złapał się za głowę. To było przewidywalne – faceci często urządzają takie spektakle, gdy ich dziewczyny łapią „ten przeklęty” bukiet.

Weronika już wracała do swojego stolika, gdy usłyszała rozmowę za uchylonymi drzwiami. Rozpoznała głos Mateusza.

– No, teraz się trzymaj! – rechotał ktoś. – Weronika twoja już myślami w USC. Bukiet złapała!

– Jak się przyczepi, tak i odczepi – zaśmiał się Mateusz. – Na żonę to ja jeszcze z pięć lat poczekam. I tak mam co jeść.

– Założę się, że za pół roku sam ją tam zaprowadzisz? A jak nie – znajdzie sobie kogoś lepszego. A ty pozostaniesz z garami i skarpetami.

– Trzymaj mnie za słowo! Rok już razem mieszkamy – nigdzie się nie wybierze. Będzie i rosół gotować, i pranie robić.

Weronika zdrętwiała. Wszystko w niej zamarzło. Nie urządziła sceny – nie chciała psuć przyjaciółce wesela. Wzięła płaszcz, wyrzuciła bukiet do kosza przy wyjściu i zamówiła taksówkę.

Oni z Mateuszem wynajmowali mieszkanie, dzielili wszystko po połowie: czynsz, rachunki, jedzenie. Mateusz próbował zwalić na Weronikę całą pracę domową, ale ta postawi sprawę jasno: jeśli ona jest gospodynią, to on sponsorem. Nie pasowało. Więc Mateusz niechętnie zaczął i naczynia myć, i w mieszkaniu sprzątać.

Ale przed kumplami udawał „macho”, przy którym kobieta jest szczęśliwa, grzebiąc w jego skarpetach.

Wróciwszy do mieszkania, Weronika w milczeniu wyciągnęła walizki. Większość rzeczy trzymała u rodziców, więc pakowanie zajęło pół godziny. W kuchni wysypała zawartość śmietnika, wyrzuciła wszystko z lodówki i zalałPozostawiła klucze na stole i zamknęła drzwi za sobą na zawsze.

Rate article
Fajna Tajna
Wybrałam siebie, ty postawiłeś na cudze skarpetki.