Wódka leje się strumieniami, lodówka pusta – impreza w pełni.

Wszyscy piją, piją, butelek pełno, a jedzenia ani trochę.
W domu było pełno gości. Gości u nich bywało prawie zawsze.
Wszyscy piją, piją, butelek pełno, a jedzenia ani trochę. Choć kawałek chleba by się znalazł ale na stole tylko puste puszki i niedopałki Leon jeszcze raz dokładnie rozejrzał się po stole, ale nic do jedzenia nie znalazł.
Dobrze, mamo, idę powiedział chłopiec i zaczął powoli wkładać swoje podarte buty.
Wciąż miał nadzieję, że mama go zatrzyma i powie:
Gdzie ty, synku, pójdziesz głodny, a na dworze zimno. Zostań w domu. Zaraz ugotuję kaszę, wypędzę gości i pozmywam podłogę.
Zawsze czekał na ciepłe słowo od matki, ale ona nie lubiła mówić miłych rzeczy. Jej słowa były jak kolce, od których chciało się skulić i schować.
Tym razem postanowił odejść na zawsze. Leon miał sześć lat i czuł się już wystarczająco dorosły. Najpierw musiał zdobyć pieniądze i kupić bułkę, może nawet dwie Jego brzuch burczał, domagając się jedzenia.
Nie wiedział, jak zdobyć pieniądze, ale idąc koło kiosków, zauważył wystającą ze śniegu pustą butelkę. Przypomniał sobie, że butelki można oddawać i wtedy dostanie pieniądze. Chłopiec schował butelkę do kieszeni, potem znalazł zgniecioną reklamówkę przy przystanku. Przez pół dnia zbierał butelki.
Było ich już sporo, wesoło dzwoniły w reklamówce. Leon wyobraż

Rate article
Fajna Tajna
Wódka leje się strumieniami, lodówka pusta – impreza w pełni.