Wnuczka Babci – Opowieść o Pięknych Wspomnieniach

Babcia opowiada:

Moja przyjaciółka Jadwiga ma córkę, a dokładniej wnuczkę, którą wszyscy zwą Jadzia.

Wszystko zaczęło się, gdy po wakacjach na Cyprze Jadwiga zaszła w ciążę. Po kilku miesiącach przywitała na świecie małą Jadzię ciemnowłosą, z czarnymi oczkami dziewczynkę.

Jadwiga wróciła do pracy, a ja zajmowałam się małą, ale wieczorami starała się odetchnąć od codziennego zgiełku. Czasem przyprowadzała jakiegoś znajomego. Ja wiedziałam o tym, ale nie wtrącałam się w jej sprawy.

Gdy Jadziśki skończyło się pięć lat, Jadwiga powiedziała, że wyprowadza się pod dach innego mężczyzny. Ten jeszcze nie wie o dziecku. Poprosiła mnie, żebym Jadzię przygarnęła.

Musiałam zrezygnować z pracy i przejść na skromną emeryturę. Jadwiga od czasu do czasu dorzucała mi trochę pieniędzy na konto, choć w złotówkach nie było ich wiele.

Jadzia bardzo tęskniła za mamą. Stała przy oknie, nasłuchując każdego szmeru w klatce schodowej. Jadwiga pojawiała się coraz rzadziej, a przelewała na moją kartę kolejne drobne przelewy.

Pewnego dnia postanowiła wpaść w odwiedziny. Kupiła drobne upominki i słodycze, a potem zjawiła się pod wieczorem, kiedy Jadzia po kąpieli już siedziała w piżamie i oglądała swój ulubiony program Dzieciaki!.

Gdy usłyszała mamę, wyskoczyła z kanapy, rzuciła się na Jadwigę i mocno chwyciła ją za szyję:

Mamusiu, kocham cię! Tak tęskniłam!

Jadzia, mamo trochę boli, puszczaj ręce, powiedziałam, próbując je delikatnie odciągnąć.

Dziewczynka trzymała się tak mocno, że ledwo udało mi się uwolnić jej małe dłonie. W końcu Jadzia chwyciła mnie za nogi:

Nie wyjdziesz? Nie zostawisz mnie już? Czy zostaniemy razem na zawsze?

Poczekaj jeszcze, Jadzia, zaraz mama cię zabierze, odparła Jadwiga, po czym po pożegnaniu raptownie zamknęła drzwi. Siedziałam w kuchni, łzy leciały jak gradem, a przyjaciółka szukała w apteczce jakiegoś środka na nerwowy niepokój.

Jadzia siedziała na podłodze, ręce przyzwykły do kolan, nie płakała, tylko wpatrzona w jedną pustą kropkę.

Mamusiu mnie nie kocha, zostawiła mnie. A tata nie ma, wszyscy go mają, a ja go nie mam.

Kochana, ja tu jestem, powiedziałam, podnosząc ją z podłogi.

Jadzia objęła mnie mocno, opuściła głowę na moje ramię.

Babciu, opowiesz mi bajkę o kogucie i lisie?

Oczywiście, zaraz położę cię i opowiem.

Machnęłam do Jadwigi ręką, że wychodzę, a ona skinęła głową oczami.

Niech Bóg da zdrowie babci, żeby mogła wyrosnąć taką piękną dziewczynkę. Może mama jeszcze się namyśli. W życiu wszystko się zdarza.

Pamiętam, jak kiedyś w czasach PRL kobieta zdradziła mężczyznę i nie powiedziała mu o dziecku. Po roku przypadkiem wszystko wyszło na jaw, gdy potrzebowała pomocy medycznej. Mężczyzna, dowiedziawszy się, co się stało, rzucił ją i powiedział, że taka matka nie jest potrzebna jego dzieciom.

Mimo wszystko staram się wierzyć, że przyjdą lepsze dni.

Rate article
Fajna Tajna
Wnuczka Babci – Opowieść o Pięknych Wspomnieniach