W życiu wszystko wraca… Mąż wystąpił o rozwód i wrócił do byłej!

W życiu wszystko wraca… Mąż złożył pozew rozwodowy i wrócił do swojej byłej!

Myślałam, że jestem mistrzynią w grze zwanej miłością. Ale życie pokazało mi brutalną prawdę: każde działanie ma swoje konsekwencje i prędzej czy później trzeba zapłacić za swoje czyny.

Wyszłam za mąż mając 25 lat — ani za wcześnie, ani za późno. Chciałam uniknąć powrotu do rodzinnego, prowincjonalnego miasteczka, gdzie każdy krok był widoczny, więc zdecydowałam się zostać w Warszawie. Mogłam tam cieszyć się anonimowością, o której marzyłam.

Chłopak mojej przyjaciółki…

Mówię o Adamie. Wysoki, o brązowych oczach, był chłopakiem mojej szkolnej przyjaciółki Agnieszki. Jednak to tylko dodawało mi bodźca, aby go zdobyć. Wyglądał na zainteresowanego flirtowaniem za plecami Agnieszki.

Tak zaczęliśmy się spotykać, choć on nadal był z Agnieszką. Nie ukrywałam, że poznaję też innych ludzi. Adam wiedział, że nie jest jedynym w moim życiu, ale on również nie był wolny, prawda?

Pewnego dnia Adam zobaczył, jak wysiadam z samochodu innego mężczyzny. Poczekał, aż tamten odjedzie, podszedł do mnie i powiedział, że musimy porozmawiać. Powiedział, że nie chce mnie dzielić z innymi, że nie wyobraża sobie życie z inną kobietą, poza mną. Zaproponował, żeby zakończyć związek z Agnieszką i zacząć nowe życie ze mną. Pomysł mi się spodobał, szczególnie że rozwiązywał problem mieszkaniowy i dokuczał nadętej Agnieszce.

Zamieszkaliśmy razem, ale po kilku tygodniach zaczęłam się nudzić; brakowało mi różnorodności i ekscytacji. Zdałam sobie z tego sprawę, gdy przypadkiem spotkałam Łukasza — jednego z moich byłych, z którym miałam niezłe chwile. Poszliśmy na kawę, odprężyliśmy się i skończyło się w jego mieszkaniu. Było zabawnie i odświeżająco. Po dwóch tygodniach znowu się spotkaliśmy i tak zaczęliśmy się spotykać bez zobowiązań.

Stopniowo wróciłam do swojego dawnego stylu życia, spotykając się z różnymi mężczyznami. Ostatecznie odeszłam od Adama, zostawiając tylko notkę: “Nie chcę już mieszkać razem”. Krótko i bez wyjaśnień.

Niespodziewany zwrot…

Miesiąc później dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Przestraszona wróciłam do Adama. Kiedy dowiedział się o ciąży, zaproponował małżeństwo. Zgodziłam się, nie szalejąc z miłości, ale uważając to za najlepsze i najprostsze rozwiązanie. Poza tym, to pozwalało mi uniknąć powrotu do nudnego, prowincjonalnego miasteczka.

Rok po narodzinach syna znów byłam w ciąży — kolejny chłopiec. Opieka nad dwójką małych dzieci i prowadzenie domu pochłaniały cały mój czas. Adam dużo pracował, był ambitny i często zostawał w pracy do późna. Może po prostu nie śpieszył się do domu, do zrzędzącej żony i hałaśliwych dzieci. Nie byłam miłym towarzystwem: zmęczona, poirytowana, bez wolnej chwili. Czekałam na powrót Adama, by zacząć narzekać.

Ale… przyszło zapłacić za swoje czyny.

Może zastanawiasz się, kto jest ojcem mojego starszego syna. Adam czy ktoś z moich byłych? Uważałam, że to nieistotne. Może Adam, a może nie. Mówiłam sobie: “Wszyscy popełniają błędy, byłam młoda, to nie było celowe…”

Wciąż nie wiem, kto jest ojcem mojego starszego syna i pewnie nigdy się nie dowiem. Wszyscy wierzą, że to Adam — i on sam, i syn, i nasi bliscy.

Ale czy to ma znaczenie, skoro Adam przestał dbać o dzieci? Nie dlatego, że wątpił w ich ojcostwo. Pewnego wieczoru, gdy dzieci miały 4 i 2 lata, wróciłam do domu i znalazłam notkę: “Złożyłem pozew rozwodowy. Między nami nic nie działa.”

Rozwiedliśmy się. Teraz sama wychowuję dzieci. Adam płaci alimenty, ale ledwo wystarczają. Przynajmniej zostawił nam mieszkanie — możemy w nim mieszkać, dopóki dzieci nie osiągną pełnoletności.

A Adam jednak się ożenił… z Agnieszką. I teraz czekają na swoje pierwsze dziecko.

Rate article
Fajna Tajna
W życiu wszystko wraca… Mąż wystąpił o rozwód i wrócił do byłej!