Tato, jak mogłeś to zrobić mamie?! Dlaczego tak postąpiłeś, tato?!

Tato, jak mogłeś?! Jak mogłeś zrobić coś takiego mamie?!

Halina spacerowała po parku ze swoją przyjaciółką, kiedy nagle zauważyły parę przy jednym ze starych dębów. Mężczyzna obejmował kobietę i szeptał jej coś do ucha, a ona śmiała się szczęśliwa. Halina patrzyła na nich szeroko otwartymi oczami, nie mogąc oderwać wzroku.

Halina, co się dzieje? Halo, Hala! zdziwiła się przyjaciółka.

Nic, nic… Chodźmy dalej powiedziała nagle Halina, po czym szybko ruszyła przed siebie.

Pożegnały się i każda poszła w swoją stronę. Halina szła zamyślona do swojego mieszkania na osiedlu w Warszawie. Miała wrażenie, że to, co zobaczyła, nie mogło się wydarzyć naprawdę.

Tato, jak mogłeś?! Przecież uważam cię za wzór, kocham cię i wierzyłam w ciebie! A ty… Masz kochankę? Nie uwierzyłabym, gdybym sama nie zobaczyła! myślała, próbując uporządkować emocje.

Po powrocie ze szkolnych zajęć Halina długo nie miała ochoty wracać do domu. Zaproponowała koleżance:

Lidka, może pójdziemy do parku? Trochę się przejdziemy…

Jasne, póki jest jeszcze jasno! zgodziła się Lidia.

Park nie leżał im po drodze, ale czemu by się nie przejść? Przechadzały się, obserwując zakochane pary wszyscy wyglądali na szczęśliwych, nikt nie zwracał na nie uwagi. Weszły w boczną alejkę. Tam Halina dostrzegła tę parę mężczyzna i kobieta przytuleni, rozmawiający szeptem, zapatrzeni tylko w siebie. I choć on stał tyłem, Halina z przerażeniem rozpoznała sylwetkę swojego ojca.

Lidia obojętnie rzuciła okiem, ale zdziwiła się, widząc minę Haliny.

Halina, co się dzieje?

Nic, naprawdę! odparła dziewczyna i szybkim krokiem opuściła park.

Po powrocie do domu Halina, dalej głęboko zamyślona, niemal nie zauważała swojej mamy, która właśnie przygotowała kolację.

Usiądź do stołu rzuciła mama. Nie mogłyśmy się doczekać z tatą, aż wrócisz.

Zaraz, tylko umyję ręce odpowiedziała Halina patrząc na swoje odbicie w lustrze łazienki, jakby chciała znaleźć tam jakąś prawdę.

Taty wciąż nie było. Zjadła w milczeniu i zamknęła się w pokoju. Włączyła laptopa, lecz zamiast uczyć się czy pisać, wracała myślami do obrazu z parku. Bała się, co przyniesie przyszłość.

To niemożliwe… Czy w życiu dorosłych zdrada i kłamstwo to norma, jaką trzeba akceptować? Czy tata odszedłby od nas przez tamtą kobietę? myśli kłębiły się jej w głowie.

Otworzyły się drzwi:

Przepraszam, kochanie! Ciężki miałem dzień rozległ się głos taty.

Kiedyś ciężkie dni miałeś tylko pod koniec miesiąca. Teraz codziennie… odezwała się mama i w powietrzu zawisła groźba kłótni.

Joanno, tak już teraz mam! próbował usprawiedliwiać się tata.

Chciał wejść do pokoju Haliny, jak zawsze ją pocałować, ale ona się odsunęła.

Idź, bo ci kolacja wystygnie mruknęła.

Córeczko, coś się stało?

U mnie nic. A u ciebie?

Tata spojrzał na nią badawczo, jakby chciał coś powiedzieć, ale zrezygnował i poszedł do kuchni. Halina resztę wieczoru spędziła sama, układając w głowie plan, jak odzyskać tatę.

Nazajutrz obudziła się wcześnie. Słyszała rozmowę rodziców.

Andrzeju, dokąd się wybierasz?

Do pracy, pilnie muszę być na miejscu.

Dziś sobota, mógłbyś spędzić dzień z nami.

Wrócę przed obiadem i gdzieś razem się wybierzemy.

Halina wyszła ze swojego pokoju, przeciągając się jakby dopiero się obudziła.

A ty gdzie się spieszysz? zapytała mama.

Mam dziś dodatkowe zajęcia, już się spóźniam.

Mama wzruszyła ramionami niezadowolona, a Halina szybko się ogarnęła, widząc jak tata szykuje się do wyjścia.

Odprowadzę cię, co ty na to? zaproponował tata.

Hala, napij się chociaż kawy! zawołała mama z kuchni. Już zaparzyłam.

Halina wypiła szybko kawę i razem z ojcem wyszła z mieszkania. Szli chwilę w milczeniu, aż tata przerwał ciszę:

Jesteś na mnie zła?

Nie, tato! Chyba mam taki wiek Ale wiesz, bardzo cię kocham!

Ja ciebie również, córeczko!

Najmocniej na świecie?

Ojciec spojrzał na nią zdumiony, ale odparł:

Oczywiście, że najmocniej na świecie!

Gdy dotarli do przystanku, Halina pożegnała się, ale zaraz schowała się za rogiem, by śledzić ojca. Miała nadzieję, że pójdzie do pracy, ale on skręcił w zupełnie inną stronę.

Szli długo. Okolica była jej obca. Ojciec podszedł do jednego z bloków, wyjął telefon i zadzwonił. Po kilku minutach wyszła kobieta. Halina musiała przyznać, że była bardzo ładna: zadbana, elegancka, uśmiechnięta. Kobieta przywitała go pocałunkiem, po czym udali się razem do pobliskiego skweru. Usiadali na ławce, rozmawiali poważnie, potem długo się przytulali. Halina krzyczała w myślach z żalu, czuła się zdradzona i bezradna.

Gdy się rozstali pod blokiem, Halina zdecydowała, że musi z nią porozmawiać. Po chwili zobaczyła kobietę, jak wychodzi z klatki ze śmieciami. Dziewczyna ruszyła za nią.

Przepraszam zagadnęła Halina, zastępując jej drogę.

Tak? O co chodzi? zapytała zaskoczona kobieta.

Proszę pani! Niech się pani więcej nie spotyka z moim tatą. On bardzo kocha moją mamę i mnie!

Kim ty jesteś?

Niech pani zadzwoni teraz do mojego ojca i powie, że nie chce go już widzieć! powiedziała stanowczo Halina.

Kobieta chwilę nie dowierzała, ale zadzwoniła.

Andrzeju, nie możemy się już spotykać… Nie wyjdzie nam nic z tego. Ty masz rodzinę, ja niedługo opuszczam Warszawę.

Halina usłyszała w słuchawce głos ojca. Po krótkiej rozmowie kobieta rozłączyła się.

Tak będzie lepiej dla nas wszystkich dodała cicho.

Halina wracała do domu z dziwnym spokojem. Rodzice siedzieli przy stole, żartowali i rozmawiali, jakby nic się nie stało.

Czemu jesteś taka wesoła? zapytała mama. Chcesz coś do jedzenia?

Zjem, dziękuję.

Halinko, ty też taka radosna? spytał ojciec.

Tato, naprawdę mnie kochasz?

Kocham!

A mamę?

Przez chwilę była cisza, potem z pełnym przekonaniem ojciec odparł:

Kocham twoją mamę bardzo.

Dobrze, bo ja was bardzo kocham! odpowiedziała z radością Halina.

I zrozumiała, że czasem zamiast osądzać i rozpamiętywać, warto rozmawiać, wybaczać i walczyć o to, co dla nas najważniejsze o rodzinę.

W życiu nie wszystko jest idealne, ale szczerość i miłość naprawdę potrafią przezwyciężyć wiele.

Rate article
Fajna Tajna
Tato, jak mogłeś to zrobić mamie?! Dlaczego tak postąpiłeś, tato?!