Halina? Katarzyna nie spodziewała się ujrzeć siostry swojego byłego męża na progu. Dziewczyna była przemoczona do suchej nitki, woda spływała z jej długich włosów.
Zaczął lać, gdy szłam. Moje rzeczy są mokre, muszę je wyżymać Mogę wejść?
No cóż Wejdź. Katarzyna zrozumiała, że Halina przebyła długą drogę: jej dom znajdował się w zamkniętym osiedlu, na odległej ulicy, około piętnastu minut piechotą od głównej bramy. Jak Halina odnalazła jej dom i jak dostała się na teren osiedla, pozostawało zagadką.
Możesz mi dać herbaty? Halina strząsnęła wodę z policzka i otarła rozmazaną tusz pod oczami.
Najpierw się osusz Katarzyna podała jej ręczniki papierowe. Podłoga nie znosiła wilgoci, a mokre adidasy Haliny zagrażały nowemu remontowi.
Dzięki.
A teraz powiedz, po co przyszłaś?
Potrzebuję pieniędzy.
I co ja mam z tym wspólnego? Nie pożyczam pieniędzy.
Wiem, nie proszę. Przyszłam, żebyś pomogła mi znaleźć pracę. Zrobię wszystko. Każdą robotę! Byle płacili Wiem, że twój nowy mąż ma sieć hoteli. Poproś go, żeby mnie przyjął
Masz jakieś doświadczenie?
Tak! Halina skinęła głową. Pracowałam w kawiarni.
Jako co?
Jako kierowniczka Powinnam była pracować na tym stanowisku ale tymczasowo zatrudnili mnie jako kelnerkę! Prawie awansowałam.
Jak długo pracowałaś?
Około dwóch miesięcy. Dwa tygodnie w jednym miejscu, tydzień w drugim a w trzecim wczoraj się zwolniłam. Nie dogadałam się z szefową.
Katarzyna spojrzała na Halinę ze zdumieniem.
Zdajesz sobie sprawę, że z takim życiorysem nikt cię nigdzie nie zatrudni?
Jak to? Trzy różne kawiarnie! Mam ogromne doświadczenie!
Skakanie z pracy do pracy nie dodaje ci wartości, raczej przeciwnie.
No to co mam robić? Naprawdę potrzebuję pieniędzy Halina spojrzała na Katarzynę i rozpłakała się.
Po co ci te pieniądze? I dlaczego myślisz, że zarobisz je tutaj?
Gdzie indziej? W naszej zapadłej wsi z trzema domami?!
Życie w Warszawie jest drogie, mieszkania drogie Gdzie się zatrzymałaś?
Najpierw mieszkałam u koleżanki, potem poszłam do brata, ale mnie wyrzucił Ma nową kobietę, nie pozwoliła mi z nimi mieszkać.
Tak? Katarzyna zmarszczyła brwi. Wspomnienie o byłym mężu wywołało nieprzyjemne uczucie.
Zrobił się z niego cham i gbur z tą kobietą! Chciałam u niego zostać, ale ta jędza mnie wyrzuciła! Katarzyno, proszę, pomóż mi? Nie mam już do kogo się zwrócić
Nie mogę nic obiecać, bo sama nie pracuję, więc nie mogę ci załatwić pracy.
Ale jesteś kobietą! Masz wpływ na męża poproś go, żeby pomógł mi dostać się tam, przez znajomości
Nie obiecuję nic. To zależy, jakie ma wolne stanowiska. Mąż jest teraz w delegacji, wróci dopiero pod koniec tygodnia.
Dziękuję! Wiedziałam, że jesteś dobra, nie jak ta sekutnica Katarzyno, kochanie, mogę zostać na noc? Proszę Halina złożyła ręce na piersi. Widzisz, jak leje! Zaraz się ściemni, a nie mam pieniędzy na powrót.
Jak się tu dostałaś?
Autostopem
Ojej Katarzyna zrozumiała, że wypuszczenie dziewczyny samej na drogę w nocy byłoby niebezpieczne. Choć Halina była dla niej zupełnie obca, Katarzyna ulitowała się i pozwoliła jej zostać w pokoju gościnnym. Dobrze. Ale jutro rano musisz wyjść. Nie znoszę darmozjadów.
Dobrze Halina rozpromieniła się. Rozciągnęła się na łóżku i przyglądała nowoczesnej lampie, pięknym tapetom i drogim zasłonom.
U nas we wsi nikt nie ma takich rzeczy Katarzynie się poszczęściło, że złapała bogatego męża Muszę znaleźć kogoś takiego! Wtedy wszystkie moje problemy się rozwiążą! marzyła Halina.
Miała nadzieję dostać jakieś ciekawe stanowisko, poznać zamożnego i wolnego mężczyznę i dobrze wyjść za mąż, jak w romansach. Ale Halina nie rozumiała, że zamożni mężczyźni nie zwracają uwagi na takie dziewczyny jak ona. I że dziewiętnastolatka bez doświadczenia nie zostanie zatrudniona na wysokie stanowisko.
Dokładnie to powiedział mąż Katarzyny, Jan, gdy wrócił z delegacji.
Nie wiem, jak mogę pomóc. Mam tylko jedno wolne miejsce dla Haliny.
Jakie?
Takie, które jej się nie spodoba.
Mówiła, że jest gotowa na każdą pracę doprecyzowała Katarzyna.
Naprawdę? No to niech przyjdzie jutro o szóstej trzydzieści. Jeśli tak bardzo chce pracować, to będzie zatrudniona.
Halina bez trudu odnalazła nowoczesny biurowiec sieci hoteli. Choć się spóźniła przyszła o dziewiątej. Ale nie czuła się winna miała ważny powód autobus się zepsuł.
Budynek zrobił na niej wrażenie.
Wchodząc po schodach, bujała w obłokach wyobrażała sobie, jak wchodzi do biura jako żona dyrektora, albo przynajmniej jego asystentka.
Do pracy nawet się specjalnie wystroiła: założyła niewygodne buty na wysokim obcasie, krótką spódniczkę i top przypominający moskitierę.
Szło jej ciężko obcas co chwila się w czymś zacinał, kilka razy o mało nie upadła. Na szczęście nie było daleko.
Halina nagle otworzyła drzwi i wpadła na ochroniarza.
Dokąd pani idzie? zmierzył ją wzrokiem.
Do pracy!
Ma pani przepustkę?
Nie mam przepustki.
To pani pomyliła drzwi. Tu wchodzą tylko z przepustkami.
Takie osoby jak ja nie potrzebują przepustek. Halina zadarła nos. A pana jutro zwolnią. Nie poznaje pan ważnych osób!
Ochroniarz spojrzał na Halinę i roześmiał się. Chciał jej powiedzieć, że w takim stroju powinna stać na szosie i łapać adoratorów. Ale nie zdążył.
Dzień dobry, panie Janie stanął na baczność.
Witam, Krzysztofie przywitał się Jan, spojrzał na Halinę i skrzywił się. Chciał powiedzieć ochroniarzowi



