Syn przychodzi do ojca: – Składam pozew o rozwód. Mam już dosyć! Prawa matka – żona jest leniwa. Ile jeszcze mogę sam wykopać?

Syn przychodzi do ojca:
Składam wniosek o rozwód. Mam dość! Matka ma prawo żona jest leniwa. Ile jeszcze muszę sam wyrwać?
Wybacz mi, synu odpowiada ojciec.

Za co?
Za to, że nie zawsze byłem dobry wobec twojej matki. To moja wina, że w tobie pojawia się mroczny zakamarek myśli o rozwodzie

Co, nie rozwodzić się?
Nie, nie rozwodź się Nawet nie myśl o tym.

Cierpieć do końca dni?
Nie musisz cierpieć Nie znosisz jej, a raczej swoje złe nastawienie do niej. Zmienisz się sam zmieni się wszystko wokół.

Jak się zmienić?

Patrz na żonę, jak naucza Bóg. Ona jest Jego darem dla ciebie. Twoją radością Twoją pomocnicą Matką twoich dzieci Delikatną naczynią, którą Bóg dał ci w ręce, byś trzymał ją łagodnie, ostrożnie, chronił Wszystko inne to drobiazgi!
Jeśli dziś czegoś nie potrafi nauczy się. Ty też nie wiesz wszystkiego, co powinieneś robić
Jeśli coś nie nadąża pokryj jej słabość swoją siłą i miłością Jeśli czegoś nie zna, opowiedz wieczorem przy herbacie, przytulając ją delikatnie za ramiona Wasza droga jest tylko wasza. Wasza miłość jest tylko wasza. Ten, kto wlewa w twoje oczy nienawiść, to WRÓG twojego domu.

Nawet jeśli to twoja matka twój brat albo najbliższy przyjaciel Nie oceniaj ich za to. Wybacz. I każdemu z nich daj do zrozumienia, że za swoją żonę, za swoją miłość jesteś gotów, jeśli trzeba, umrzeć bez wahania, ale nie pozwolisz nikomu, nawet słowem, dotknąć twojej rodziny

Czy i was z mamą chciano rozwieść?
My i tak czasem mocno się kłócimy, nawet bez pomocników.

Byliśmy głupi, dumni Wy macie inne życie. Nikt nie wypędzi was od Boga. Proście Go o mądrość. Ustępujcie sobie nawzajem Litość i pocieszajcie się wzajemnie Miłość, jeśli jej nie znasz, rośnie. Całą jej wielkość, całą jej wartość dostrzeżesz dopiero w głębokim starości, gdy tej samej żony obejmiesz wieczorem za ramiona i nie będziecie potrzebować słów.

Syn milknie. Po raz pierwszy od długiego czasu patrzy na żonę nie jako problem, lecz jako człowieka, który tak samo się męczy, tak samo ma słabości, tak samo potrzebuje ciepła i wsparcia.
Czuje wstyd, że dotąd widział tylko wady, a nie jej oczy, które kiedyś jaśniały radością przy nim.

Tej nocy wraca do domu i nie wypowiada żadnej krytyki. Po prostu podchodzi, obejmuje żonę i cicho mówi:
Przebacz mi. Nie dostrzegałem w tobie najcenniejszego daru mojego życia.

Ona się rozbiera, ale w jej oczach pojawia się iskierka ta sama, co kiedyś połączyła ich serca.
Nie trzeba wielu słów. Wystarczy cisza, dotyk i poczucie, że wciąż są razem.

Bo prawdziwa miłość nie gaśnie czasem zasypia pod warstwą urazów i codziennych trosk. Ale gdy podlejesz ją uwagą, cierpliwością i czułością, budzi się i staje się silniejsza niż była od początku.

Rate article
Fajna Tajna
Syn przychodzi do ojca: – Składam pozew o rozwód. Mam już dosyć! Prawa matka – żona jest leniwa. Ile jeszcze mogę sam wykopać?